chciałam tylko pięciu minut z dwudziestu czterech godzin. dwóch liter z potoku słów. jednego zerknięcia, spośród setek ukradkowych spojrzeń. znów chciałam zbyt wiele.
Co rano każą nam wstać, umyć twarz przed lustrem, potem nakleić na nią uśmiech. Każą robić dobrą minę do złej gry, synek, kupują nas za hajs, za legalną heroinę, od lat.