 |
ile kolejnych mnie przyjdzie mi jeszcze poznać, pożegnać i pochować?
|
|
 |
rozbierz mnie. z nieufności, apatii i niewiary. z kombinezonu zawiedzionych pragnień, bolesnej świadomości nostalgii i tęsknoty.
|
|
 |
pytają, co mi jest, mówię, że serce mnie boli. i jest to prawda. coś się z nim dzieje niedobrego, przystaje albo gna jak szalone, do śmierci
|
|
 |
ale teraz opowiadaj. i nie przestawaj mnie dotykać. jeśli możesz. i jeśli chcesz.
|
|
 |
przyjdź. możemy się poniszczyć, napić, zapalić lub porozmawiać o bólu.
|
|
 |
i nagle nienawidzisz siebie, nienawidzisz się z całego serca choć jeszcze przed chwilą czułeś się fantastycznie, czujesz że nie masz nic, nie masz nikogo, jesteś nikim.
|
|
 |
Nienawidzę tego, że kiedy krzyczę, a krzyczę jak opętany, to krzyczę w pustkę. / spadamwgore
|
|
 |
potrzebuję kagańca. za chwilę moja tęsknota rozszarpie twoją nieobecność./ spadamwgore
|
|
 |
To nie tylko inni muszą mnie znosić. Ja sam muszę siebie samego znosić i nie idzie mi to wcale łatwo./ spadamwgore
|
|
 |
nie pozwól nigdy zrobić się za opcję dla kogoś.
|
|
 |
najtrudniej człowiekowi oszukać siebie między 3 a 6 nad ranem
|
|
 |
Uszczęśliwiając wszystkich dookoła , niszczę samą siebie.
|
|
|
|