 |
|
nie wierzyłam w przeznaczenie. cały ciąg wydarzeń, wszystkie kontuzje, mniejsze czy większe, dały mi jednak czas wstrzymania. z prawdopodobieństwem wstrząsu mózgu, hamowałam jedynie łzy, będące połączeniem bezsilności i irytacji. leżałam w łóżku, a głowa nie wytrzymywała czytania. rozmyślenia, analizowanie wszystkiego i jakiś obcy głos, który uświadomił mi, iż w całym tym braku czasu, pomyliłam w życiu zakręty.
|
|
 |
|
potrzebowałam tego kubła zimnej wody. jakiegoś plaska w twarz, który uświadomi mi, co robię. tej szczerości i wyrzucenia mi podłych posunięć, które zaczęły znajdować się na porządku dziennym w moim zachowaniu. i ruszyło mnie tam, w okolicach mostka - a jednak serce spełnia trochę ważniejszą rolę, niż umożliwianie egzystencji. mając przed sobą tak rzeczywistą perspektywę stracenia tego wszystkiego, z zaciśniętym gardłem przyjmowałam w końcu informację, że w pojedynkę nie dam rady w życiu. nie bez niej.
|
|
 |
|
Te blokowiska - miasto łez .
Te miejscówki, boiska - znasz to też .
|
|
 |
|
Chciała tylko jego oczu i ramion . On patrząc na nią chyba czuł to samo .
|
|
 |
|
jebać urojenia, nie wszystko jest do zrozumienia
|
|
 |
|
to chwila w której całkowicie zapomnisz o strachu jak samobójca robiący krok, z krawędzi dachu
|
|
 |
|
przepraszam, naprawde szczerze wszystkich przepraszam. za akcje po pijaku, krzywe w pizdu na maksa.
|
|
 |
|
Każdy przypał, przekręt, porażkę, pamiętam każdą akcję nawet te nie tak ważne.
|
|
 |
|
Nie masz co liczyć na bankiety w Swarovskim , ale dam ci takie lata że nam będą zazdrościć < 3
|
|
 |
|
Przetrwamy bo każdy z nas wkłada w to serce .
|
|
 |
|
Wiem, że to łamie mi serce ,
ale kurwa , nie chcę widzieć Ciebie więcej ,
nigdy więcej .
|
|
|
|