 |
|
nie wkręcaj mi , że ci jakoś tam zależy , skoro nawet nie zapytasz czy się wyspałam , jak minęła mi noc . bo kurwa nie mogłam zasnąć wiesz ? obudziłam się z małymi , spuchniętymi i zakrwawionymi oczami , po wstaniu do łazienki od razu tamowałam krew z nosa tak samo jak przez resztę jebanego dnia . i robię wszystko , żeby dzisiaj być wśród ludzi bo będąc sama nie wiem co bym sobie zrobiła . łażę po tej chałupie , odszczekuję się matce i co chwile wbiegam do swojego pokoju , żeby cicho się wypłakać . wszystko i wszystkich mam dzisiaj w dupie i na nic nie mam siły . chyba tylko kurwa na ten jebany płacz . / ransiak.
|
|
 |
|
i brniesz w to, chociaż wiesz, że nie ma w tym najmniejszego sensu.
|
|
 |
|
Jak chcesz być niegrzeczna to najpierw dorośnij
Bo los nastoletnich matek nieraz bywa gorzki. - słoń.
|
|
 |
|
Jebać diabła, synu napluj mu ode mnie w ryj. - słoń.
|
|
 |
|
Oj, nie trafiam w jego gusta, gdyż nie jestem tępa, pusta i nie biorę w usta?
|
|
 |
|
poszłam. wcale nie ogarniał mnie strach. przecież ta lafirynda mi nic nie zrobi. to ja ją zniszczę. kiedy ją zobaczyłam, zbierało mnie na wymioty. mało tego, lizała się z kolejnym facetem, który był jej następną ofiarą. dziwka - pomyślałam. sorry, że przeszkadzam, ale chciałam ci tylko wygarnąć, szmato. puszczasz się na lewo i prawo, robisz facetom złudne nadzieje. spoko. mam na to wyjebke, ale jak jeszcze raz dotkniesz mojego brata, to porozmawiamy inaczej, a twój wytapetowany ryj będzie wyglądał tak, że na ulicę z nim nie wyjdziesz - powiedziałam. już miałam iść, kiedy ta pociągnęła mnie za bluzkę. chce wojny, to będzie ją miała. przyjebałam jej , dodałam kilka słów i poszłam. nie pozwolę tej kurwie szmacić się do mojego brata. / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
Dziadek wchodzi do domu ; Ankaaaa, czajnik Ci się palii!
Anka : ooo kurwa! i biegnie do kuchni .
Dziadek wchodzi do pokoju z szyderczym uśmiechem ; chciałem żeby mi zeszła z fotela . :D
|
|
 |
|
wiem, nie jestem w stanie Jej zastąpić. nigdy tak ładnie się nie uśmiechnę. nigdy nie będę potrafiła wyrazić milczeniem o co mi chodzi. nie będe miała takich samych oczu, nawet gdy założę soczewki. nie zmienię tonu głosu, by mówić identycznie jak Ona. a Ty nigdy nie pokochasz mnie tak samo jak mocno kochasz Ją. / veriolla
|
|
 |
|
też czujesz tą pustkę, rzadziej lub częściej. kiedy naprawdę nic nie potrafi zmienić ci humoru, ani pogorszyć, ani polepszyć. i nie znasz tej przyczyny. a ten stan właśnie trwa, ciągle trwa.
|
|
 |
|
i znów 21:21, już powoli zapominam, co oznaczały te notorycznie powtarzające się godziny.
|
|
 |
|
chodźmy wobec tego do domku baby jagi.
|
|
|
|