 |
|
` wczoraj już zasypiałam, kiedy nagle przypomniało mi się że tęsknię, nagle od nowa go pokochałam. ale dzisiaj już mi przeszło. dziwne ..
|
|
 |
|
` mówiłeś 'wyciągnę cię z tego, sprowadzę na dobrą drogę'. niby chciałeś być przyjacielem, ale stałeś się największym wrogiem.
|
|
 |
|
` i wciąż uśmiecham się do niego z żałosną nadzieją że wszystko będzie tak jak kiedyś.. :c
|
|
 |
|
` zakochać się ? eem.. tylko w prawdziwej miłości. czyli na razie raczej się nie zakocham.
|
|
 |
|
` ehh.. ta nasza 'miłość'. - szczera lecz nie w oczy, prawdziwa ale na pozór, trwała gdy brak przeszkód. czy ona w ogóle istnieje ? niby tak, przecież jest nieskończona. ale tylko do jutra. ;;;;;
|
|
 |
|
` Ty ! cholerna przyczyno mojej bezsenności. do Ciebie mówię !
|
|
 |
|
` dlaczego ja moknę na deszczu, gdy Ty wygrzewasz się w słońcu ? dlaczego mi jest zimno, gdy Tobie gorąco ? dlaczego ja jestem chora, gdy ty zdrów jak ryba ? dlaczego ja płaczę, gdy Ty śmiejesz się do łez ? dlaczego ja upadam, gdy Ty właśnie wstajesz ? dlaczego ja umieram, gdy Ty rodzisz się na nowo ? . nie odpowiesz.. ale powiedz czy przypadkiem nie bylibyśmy dobrym dopełnieniem ? czy tych dwóch światów nie da się razem skleić ? hmm ?
|
|
 |
|
` liczę gwiazdy na niebie, jest ich sporo. ale dobija mnie myśl, że jeszcze więcej jest chwil, które muszę przeżyć bez Ciebie ..
|
|
 |
|
` znam te twoje 'figle i psoty'. zamiast wziąć się do roboty. to w kółko to samo - upadki i wzloty, upadki i wzloty, upadki i wzloty.. xD
|
|
|
|