 |
|
nie mam dupy, więc nie mam się dla kogo starać,
mam być lepszy? kurwa w domu wciąż dramat,
miało być lepiej, nowe bloki,jebać to.
wciąż się włóczę po starej dzielni, przekaż to
|
|
 |
|
moje pieprzone bloki brud zdobi, mój beton, ławki, powietrze z konopi
|
|
 |
|
już dawno bym upadł gdyby nie muzyka,
zniszczona psychika, przez kogo? nie pytaj
|
|
 |
|
Bo wczoraj było inaczej, jeszcze Ciebie chciałam, nie, źle, chciałam Cię kurewsko, chciałam żebyśmy leżeli tak całe dnie - pod kołdrą, ujarani, nadzy, zaraz po seksie, i chciałam czuć Ciebie na sobie i to ty, Ty byłeś pierwszy po Nim i to uczucie, te kiedy z Tobą jestem, to magia albo może spaliliśmy się za bardzo ale coś ogromnego, przeszywającego moje ciało i chciałam Cię jeszcze więcej, ale więcej nie można i boże mamo, chyba byłam szczęśliwa, byłam na pewno, pierwszy raz od miesięcy ale dzisiaj już się boje, już nie wiem czy chcę mieć kogoś do kochania, czy chcę Ciebie, bo to niebezpieczne trochę, za dobrze nam jest ze sobą i ta moja dusza wiesz, przyzwyczajona jest umierać na jesień.
|
|
 |
|
Dwulicowość to jedna z najpopularniejszych chorób.
|
|
 |
|
Wielu mówi o honorze i wielu z nich go nie ma. Ściema, kłamstwa dwulicowców bez sumienia.
|
|
 |
|
Seks zawsze, ale piwo najlepsze było z blantem i pigułą, a wódka z Tobą, i misje były, dużo wszystkiego, tequila, tequila, whisky i oni, za dużo, za dużo w mojej głowie, za dużo tych narkotyków i was, was kurwa nie chcę już, nie chcę, przysięgam, już na zawsze, rzygam już tym życiem, niedobrze mi od tego, nigdy więcej nie dotykaj mojej skóry, mam od tego dreszcze, dusza mi przez to nie funkcjonuje a ludzie patrzą jak na potwora, pochowam te wszystkie nasze rzeczy, nie chcę tego, nigdy więcej, ostatni raz to robiliśmy.. pożegnanie, na pożegnanie mam dwa słowa; pierdolcie się.
|
|
 |
|
Nigdy więcej już Cię nie poczuję tak blisko siebie. Nigdy więcej nie położymy się w łóżku i nie zaczniemy rozmawiać o najprostszych głupotach. Nigdy więcej nie wymasuję Ci pleców. Nigdy więcej, bo zrezygnowałeś ze mnie po raz kolejny, a dla mnie to jasny bodziec do tego, by pójść naprzód i nie czekać na Ciebie, by nie dawać następnej szansy, bo nie potrafisz jej wykorzystać. Stoję jednak na niewielkim odłamie skały, a dowolny ruch równa się upadkowi. Bez Ciebie nie ma dobrej drogi, z Tobą - żadnej. / definicjamiloscii
|
|
|
|