 |
|
już cichutko serce, jakoś sobie poradzimy.
|
|
 |
|
Stoimy przed pęknięciem, za którym przestaje bić serce, każdy z nas pyta: czy to co czuję, zależy ode mnie?
|
|
 |
|
I gdyby nie to, ze trzymają mnie tu obowiązki, juz dawno siedziałabym w pociagu jadącym do Ciebie.
|
|
 |
|
Nic mi nie jest. Mogę stać. - Trudno to nazwać staniem, skoro potrzebna ci ściana, żeby utrzymać się na nogach. - To "opieranie się" - sprostował Jace. - Pierwszy etap stania.
|
|
 |
|
ciężko jest znaleźć słowa, kiedy człowiek ma naprawdę coś do powiedzenia
|
|
 |
|
szacunek oznacza siłę, pogarda to znak słabości
|
|
 |
|
jestem? byłam. zgasłam - bo nawet ogień, żywioł tak nieokiełznany musi kiedyś zasnąć
|
|
 |
|
w mojej głowie nie ma żadnego ograniczenia
|
|
 |
|
dominująca obecność czyjejś nieobecności
|
|
 |
|
brak powodów by zostać jest dobry powodem by odejść
|
|
 |
|
wszyscy jesteśmy równie mocno zepsuci w środku. każdemu z nas brakuje jakiegoś kawałka serca
|
|
|
|