 |
|
Jak kocham to tylko po wódce, nie rób
mi wyrzutów, bo to żenująco smutne
|
|
 |
|
Pocałunki po ciemku kradzione i oddawane,
jakże uszczęśliwiają duszę, gdy kochasz.
|
|
 |
|
Pokochała tak, jak właśnie straszliwie nie chciała
kochać. Pokochała tak, że wszystko
zależało od niego i nie mogła przestać.
|
|
 |
|
Te dni dały tlen moim płucom. Dziś
oboje wiemy, że te dni już nie wrócą.
|
|
 |
|
Jak mam znaleźć sobie kogoś innego, skoro przed wszystkimi uciekam, bronię się rękoma
i nogami,boję się kolejnego uczucia do kolejnej osoby. Bo wciąż mam nadzieję,
że jeszcze nam się uda.
|
|
 |
|
Pamiętaj, że sprawiając przykrość osobie, której na tobie zależy, równocześnie sprawiasz jej ból, który trafia prosto w serce.
|
|
 |
|
Czuła się,jakby nie istniała,jakby wyssano z niej duszę,zostawiając tylko skorupę,tylko łamliwe,wysuszone,zużyte widmo skóry i kości.
|
|
 |
|
Czuł,jak przeszyła go bezsilność,zostawiając w duszy ślad.
|
|
 |
|
Łatwo wmawiać sobie,że cały tunel jest oświetlony,gdy tymczasem widzi się jedynie promyczek na jego końcu.
|
|
 |
|
Nagle zaczęło jej się wydawać,że ten obcy pokój ją obejmuje.
Że jest bezpiecznym kokonem,macicą, w której żadne niebezpieczeństwo nie mogło jej dosięgnąć.Ukryta.Ocalona.
Właśnie tak.Zaczęła nasłuchiwać;jedynym dźwiękiem,jaki dobiegł
do jej uszu,był delikatny szum wentylatora - i jeszcze delikatniejszy oddech jej mężczyzny.
|
|
 |
|
Po raz kolejny zamarzyło się jej,żeby wszystko dało się zamknąć.Zakończyć.Może to byłby najlepszy wybór nawet dla niewinnych?Ostateczna nicość
|
|
 |
|
Jeżeli wszechświat ma się rozpaść
niech zrobi to teraz. Teraz.
|
|
|
|