 |
lojalnym być, to o to chodzi ziomek,
i być w porządku dla ludzi i dla siebie,
by zawsze podać rękę koleżce gdy by w potrzebie
|
|
 |
pierdolić tych którym zazdrość rośnie do gardła
|
|
 |
I znowu muka skurwysynu pazerny,
nie wiesz o co come on, jesteś bezczelny.
|
|
 |
Nie wiele jest tych twarzy, co życzą ci dobrze
Ale są i na nich możesz się braciszku oprzeć
|
|
 |
Mówisz ziom nie mów nic, bo to jest tajemnica
A on git, daje słowo, słowo lata po ulicach
|
|
 |
Nie ufać za dużo innym, nie ma co się z tym kryć
Zaufanie to rzecz święta, której nie zastąpi nic
|
|
 |
Bez cienia wątpliwości w gotowości muszę być
By przetrwać na tym świecie trzeba nauczyć się żyć
|
|
 |
I pamiętaj, życie jest jedno życie się zmienia
|
|
 |
I nie zmieniaj się ziomek z byle powodu
|
|
 |
Charakteru się nie kupi, trzeba się z tym urodzić
A szacunek? szacunek zbierasz, kiedy nie zawodzisz
|
|
 |
Dam z siebie wszystko, bo wiem o tym bratku
Po ludziach chodzi dużo rożnych wypadków
|
|
 |
ja i moi ludzie w chuj wypalonych skrętów
|
|
|
|