 |
|
piekło rodzi się ze zmartwień, wiesz, zbliżam się do niego, kiedy Ty ze mnie rezygnujesz, z mojego zbyt ciasnego serca..
|
|
 |
|
Miejsca, które dobrze znam mówią mi o Tobie, miejsca, w których nie ma nas mówią, że to koniec. Dokąd jeszcze mogę pójść by móc zapomnieć? Wszędzie lepiej jest niż tu bo nie ma wspomnień.
|
|
 |
|
Uroniłbyś choć łzę, stojąc przy mojej trumnie?
|
|
 |
|
a jak będzie dobrze chcesz triumfować w trumnie ?
|
|
 |
|
Jesteś o wiele lepszym wierszem niż każdy, który ja rzetelnie sklecę chcąc Cię uchwycić w tekście.
|
|
 |
|
Jak wbija w Ciebie chuja ziomuś, to nie jest kumpel.
Bo prawdziwy przyjaciel w ogień za Tobą pójdzie!
|
|
 |
|
Zapomniałam. Zapomniałam, że miał coś powiedzieć. I nieważne jak beznadziejne było moje życie.. wszystko jest nieważne kiedy mam jego usta, mam jego pocałunki i tak długo jak będę je mieć wiem, że wszystko będzie dobrze. /My Mad Fat Diary
|
|
 |
|
Mieliśmy dużo w planach, dziś mogę się tylko łudzić, że za parę miesięcy lub lat uda się nam do siebie wrócić, CHOĆ WIEM, CO MÓWIĄ O TYCH, KTÓRZY MAJĄ NADZIEJĘ..
|
|
 |
|
Is it right or is it wrong? I can’t go on, you can’t go on. If you say yes or even no, you don’t know how and where to go...
|
|
 |
|
Pamiętam nasze pożegnanie, nasze rozstanie, i kurwa nie wiem czy zasługiwałem na nie.
|
|
 |
|
Dłonią uderzam w stolik szklanka spada na ziemie.
Chcę zadzwonić lecz dobrze wiem że nie powinienem.
Ta nadzieja umiera kiedyś byłaś mi bliska.
Teraz wątpię bym mógł Cię kiedykolwiek odzyskać.
|
|
 |
|
Rana cały czas krwawi, pewnie znów mi się przyśnisz.
Teraz piję bez względu na to co o tym myślisz.
|
|
|
|