 |
|
- kocham cię - no to sru. XD
|
|
 |
|
m jak miłość. tsa, jasne chyba kurwa 'M jak mam wyjebane'
|
|
 |
|
dnia 32.13 o godzinie. 25:61:61 przyjdę do Ciebie i powiem, że Cię kocham. / [?]
|
|
 |
|
najbardziej nie lubię tych momentów gdy przechodzi obok mnie ze wzrokiem wbitym gdzieś w ziemię. / grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
nie lubię poniedziałków, nienawidzę. a zatem od dziś nie ma poniedziałków. jasne? a więc dziś mamy wtorek. tak, życzę miłego wtorku. ;**
|
|
 |
|
swoje serce wyprostuje prostownicą, może wtedy przestanie się skręcać na Twój widok.
|
|
 |
|
- ale on ma dziewczynę. - spoko, spoko. każdy wagon da się odczepić / nie wiem kogo. XD
|
|
 |
|
- jak się czujesz ? - jakbym wpadła pod auto i nie przeżyła.
|
|
 |
|
ostatnie poprawki fryzury, dokańczanie makijażu. tak zbliżała się wyznaczona godzina ich spotkania. wybiła szósta ona czeka z niecierpliwością na niego. spóźniał się nigdy tego nie robił zawsze był punktualny. kiedy minęła godzina dała sobie spokój z dzwonieniem i pisaniem. przebrała się w dżinsy i szeroką bluzę usiadła na łóżku i zaczęła oglądać telewizję ale coś ją podkusiło przecież nigdy jej nie wystawił. zarzuciła kurtkę na siebie i wybiegła z domu. poszła w miejsce w którym często bywał był to stary opuszczony dom jego ciotki. kiedy dostała się do środka stanęła jak wryta on leżał na podłodze oparty o fotel w ręce trzymał flaszkę wódki, była pełna nie wypił ani kropli. podeszła do niego bliżej i drżącym głosem zapytała się co się stało. popatrzył się na nią swymi wielkimi oczami i tylko wyszeptał "mam raka kochanie. ja umieram" popłynęły mu łzy, wtulił się w drobne ciało dziewczyny i zasnął ze zmęczenia. //cukierkowataa
|
|
 |
|
co tam? - źle. - czemu? - bo kurwa nie ma Ciebie.
|
|
 |
|
święto zakochanych. tak jutro walentynki. chociaż jestem zakochana nie przepadam za tym świętem. jest ono takie sztuczne. w taki dzień jak jutro wszyscy afiszują się ze swoją miłością a ona nie jest na pokaz . ! kino, kolacja, drobny upominek czy też kwiaty na to możemy liczyć przez cały rok a nie raz we walentynki. //cukierkowataa
|
|
 |
|
- to był tylko pocałunek, nic więcej. - a jak idziesz do sklepu, to bierzesz lizaka liźniesz go i oddajesz sprzedawczyni mówiąc 'to było tylko jedna liźnięcie?'. / fuck.of
|
|
|
|