 |
|
niemyślżebędziemymoglicofnąćsięjeślipowieszmiżechceszmocnomnie
|
|
 |
|
twoje bajki lepsze niż bracia Grimm i ten Andersen;>
|
|
 |
|
gdzieś tam jesteś, gdzieś tam jestem, zamiast być tu
i chuj
|
|
 |
|
jestem jeszcze zakochany resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz
|
|
 |
|
a dziś usiądziemy przy stole parę lat starsi,
a butelka na blacie zadziała jak zapalnik
i trochę brak mi tych czasów meczu,
kiedy alkohol nie podnosił mi temperamentu
|
|
 |
|
i mijamy się na dworze często unikając spojrzeń
i myślę o nim ciągle, choć byliśmy niepoważni
i brak mi go najmocniej, lecz to wymysł wyobraźni jest
|
|
 |
|
typie
to moje życie i moja gra a jak coś Ci przeszkadza to wypierdalaj, tak? ;>
|
|
 |
|
"- Bo ja Panią kocham. - Co robisz? Powtórz. - Kocham, ja naprawdę... - Ciiiii, tego nie ma - Ale... - Nie ma."
|
|
 |
|
coś mnie zabija, ja nie wiem czemu mówisz, że zabijam chyba tu sam siebie
|
|
 |
|
pamiętam, na każdy Twój przyjazd czekałem jak dziecko na święta, byłaś namiętna i mieliśmy plany, że przyjedziesz do Warszawy i razem zamieszkamy, nasze plany pokrzyżowały kilometry, młody związek na odległość nie miał szans niestety, miałaś sporo pretensji i już wtedy wiedziałem, że TO NIE TY
|
|
 |
|
Kotku, byliśmy szczęścia blisko, ale zazdrość i głupota spierdoliły wszystko.....rozstaliśmy się w święta, pamiętam tego sylwestra, chociaż wcale nie chcę go pamiętać
|
|
 |
|
było lato wczesne, zobaczyłam Cię na mieście, później na domówce poznaliśmy się wreszcie, początek to relacje koleżeńskie, aż poczuliśmy chemię, było pięknie i pewnie
|
|
|
|