 |
|
tu gdzie krzyczy beton, typy rozbite fetom, Ty widzisz to poniekąd.
|
|
 |
|
pozwól opowiem Ci story, o tym jaki świat jest chory. ;>
|
|
 |
|
a pamiętasz jak mówiłam, że nie spadnę na dno? że marzenia się spełniają póki mamy siłę? mam swoją chwilę i zrobię to teraz albo nigdy, tyle.
|
|
 |
|
żył na chujowej dzielni uzależnił się zbyt szybko, banalne nie? jak kreski z fifką wóda i piwko...
|
|
 |
|
nie przejmuj się tym, weź zapal trawkę i zajeb cztery sety, zamorduj dwie kobiety i powiedz - niestety.
|
|
 |
|
gdyby żadne serduszka nie pękały ?
|
|
 |
|
wspomnień nikt nie może mi odebrać.
|
|
 |
|
jedna chwila może dać mi szybko szczęście, ale może też w sekundę zabrać to, co najcenniejsze...
|
|
 |
|
nie da się świata zatrzymać, czasu cofnąć, pozostaje płacz nad niesprawiedliwością.
|
|
 |
|
bo ja jestem alkoholem, którym się upijasz, jak amfetamina robię Tobie w głowie miraż, zmieniam nastroje i klimat i nie możesz mnie powstrzymać, uzależniam Cie na dobre, może lepiej nie zaczynać ;>
|
|
 |
|
miłość jak dzwon, po prostu się urywa... wytrzyma przyjaźń, bo zwyczajnie jest prawdziwa.
|
|
 |
|
pierdolę system w tym jestem mistrzem !
|
|
|
|