 |
|
chodź, napijmy się za świat bez granic.
|
|
 |
|
mam wrażenie, że oddalam się od Ciebie, odpływam i chyba jestem w niebie, chyba nic szczególnego sie nie dzieje, tylko nie wiem czy naprawdę istniejesz.
|
|
 |
|
byłeś dla mnie wszystkim, a to wszystko było tobą .
|
|
 |
|
chodź, zapukamy dzisiaj ot tak w tęczy okna, może jeszcze nie śpi i wpuści nas do środka.
|
|
 |
|
ten świat nie zachwyca, patrz po ulicach, nie ma miłości - łzy na policzkach, co? warto było spierdolić tyle jedną chwilą?
|
|
 |
|
ludzie z przeszłością, tak często bez przyszłości.
|
|
 |
|
popraw mnie jak myślę źle, miało być lepiej...
|
|
 |
|
widzę w Twoich oczach to czego nie mówisz.
|
|
 |
|
browar plus blant, tutaj, gdzie każdy tylko się chce nastukać, zrobić dobry utarg na tym, lub tamtym, opierdolić kogoś, lub sprzedawać koks i blanty.
|
|
 |
|
nie da się zapomnieć z dnia na dzień. jeśli Ci się to udało, to znaczy, że Ci nigdy nie zależało. a jeśli zależało, to tylko wydaje Ci się, że zapomniałeś. nie martw się. to wróci. zawsze wraca...
|
|
 |
|
na kolację obiad, czy śniadanie? zdecydowany, niezdecydowanie, gramy to gramy, nie gramy, mam banie, nie takie tanie jest to bakanie :D
|
|
|
|