 |
|
Użalanie się nad sobą opanowałam chyba do perfekcji mimo, że to w niczym mi nie pomagało. Zamiast walczyć o ludzi, marzenia itd siedziałam w kącie z żyletką w ręku i płakałam jakie to życie jest beznadziejne ble,ble,ble. A teraz? Teraz zawalczyłam, owszem siedziałam i płakałam, ale walczyłam. Nie wszystko idzie jednak tak jak byśmy tego chcieli no cóż, poniosłam porażę, nie odzyskałam Ciebie. Ale również to mnie nauczyło czegoś, a mianowicie tego, żeby walczyć mimo "poniesionych ran". mimo wszystko. To mi również pokazało, że nie wszystko przychodzi ot tak, jeżeli tylko po to sięgniemy. Widocznie nie było Nam pisane bycie razem, szukam minusów tego związku na przyszłość i przyznam, że jest tego od chuja, ale wystarczy jedno wspomnienie i te "minusy" pękają jak bańka mydlana. Cóż nauczyłam się żyć bez Ciebie i przyznam, że idzie mi doskonale.Takie życie jest w końcu. A to, że Cię kocham? Przecież nie robię tym nikomu krzywdy. Prawda?./ASs
|
|
 |
|
“Można milczeć i milczeniem ranić kogoś.”
— Jan Twardowski
|
|
 |
|
2 tyg, tyle mam Ci dać na odpisanie, albo chociaż na przeczytanie mojej wiadomości. tylko tyle, czy aż tyle? Nie wiem. Kolejny raz się rozczaruje, ale to jest chyba najwyższy czas, żeby w końcu się ogarnąć. No bo jak długo można czekać? Mineły 4 miesiące odkąd mnie zostawiłeś, chociaż nie to ja zostawiłam Ciebie, a zresztą sama już nie wiem. Aczkolwiek nie jesteśmy razem i to jest ten najgorszy fakt. Ja próbowałam to ratować, Ty miałeś/masz to po prostu w dupie, z resztą tak jak i mnie. Jeżeli nie odpiszesz to, to była ostatnia moja wiadomość napisana do Ciebie, a już udowodniłam, że potrafie nie pisać. Gdyby nie sylwester i Twoje urodziny nie pisałabym dalej. Wpisów o Tobie nie będę usuwać, ale nie dlatego, że może kiedyś je przeczytasz, ale dlatego, że to część mojej historii./ASs
|
|
 |
|
“Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie. Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, ze nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza.”
— Marylin Monroe
|
|
 |
|
Boże.. Czy to wszystko musi być takie trudne ? Czy codziennie muszą się pojawiać nowe problemy, a wraz z nimi nowe blizny ? Czemu ?!
|
|
 |
|
I otwieram senne, podkrążone oczy, i patrzę w sufit.Czasami płaczę. Zauważyłam, jak bardzo odsunęłam się od bliskich. Zauważyłam, jak bardzo odsunęłam się od świata. Zauważyłam, jak mnie to męczy i jak sobie z tym nie radzę.
|
|
 |
|
- Dlaczego ty byłaś w szpitalu ?
- Też byłam zawiedziona, miała być kostnica.
|
|
 |
|
Żyjesz ? Zastanów się dobrze nad tym pytaniem. Czy żyjesz ? Siedzisz wieczorem sama w pokoju, słuchasz dobijających piosenek i myślisz o tym co wydarzyło się w ciągu dnia, kilku dni, tygodnia lub miesięcy ? W dzień chodzisz uśmiechnięta , ale tak naprawdę to tylko perfekcyjna gra pozorów ? Odliczasz godziny do końca dnia, zachodu słońca ? Wieczorem ból rozrywa Twoje serce i obolałą duszę ?
|
|
 |
|
Co do przyjaźni kolejny dzień telefon milczy. Dziś już nie ma tych, na których kiedyś mogłam liczyć. Nie chcę wiedzieć co u nich i prowadzić płytkich rozmów. Coraz częściej nielubiana, nadal mi ich brakuje.
|
|
 |
|
Nie chcę by te myśli powróciły.. Samobójcze życie jest zbyt piękne..
|
|
|
|