  |
nie lubię tych dni, w których przepłakuję noc, wszystko mi się nie układa, nie mogę się odnaleźć, wchodzę zapłakana do szkoły, przyjaciele martwią się i pytają co się stało, ale ja nie chcę powiedzieć, nawet nie wiem jak to powiedzieć.
|
|
  |
zawsze pragnęłam miłości, takiej prawdziwiej. chciałam kochać i być kochaną, zapomniałam wtedy, że wiąże się to z niejednokrotną samotnością.
|
|
  |
nie potrafię radzić sobie w rozmowach z innymi, najczęściej robię to czego wcale nie chcę, chyba się bronię, chyba uciekam przed świata całym złem.
|
|
  |
boję się, że kiedyś będziesz za daleko.
|
|
  |
ćpam, bo życie to czasami chłam.
|
|
  |
uwielbiam zwierzęta, moi prawdziwi przyjaciele, moje małe miłości, moje `nie opuszczę Cię, aż do śmierci`.
|
|
  |
tak na prawdę, to tylko głupie myśli.
|
|
  |
nigdy nie chciałam więcej niż mogę mieć, niż mogę unieść. więc czemu cały czas bardziej się uginam pod ciężarem?
|
|
  |
każdy kiedyś umrze, choć tak na prawdę każdy moment, który rozdziera serce i powoduje łzy, to Nasza mała śmierć.
|
|
  |
nienawidzę siebie za to jak pięknie kłamie i wmawiam mamie, że łzy spadają, bo się uderzyłam.
|
|
  |
nienawidzę pożegnań, przecież nigdy nie wiadomo, czy kiedykolwiek będzie jeszcze powitanie.
|
|
|
|