 |
|
do zobaczenia chwilom, które były, teraz ich nie ma
|
|
 |
|
świat niewinny, gdy wszyscy mieli uśmiech na twarzach
|
|
 |
|
są we mnie sprzeczności których nie potrafię zmienić i nie zmienię
|
|
 |
|
są rzeczy co bolą, co wolą raczej nie wychodzić na wierzch, tylko topić się na dnie
|
|
 |
|
setki wspomnień, więc podpierać muszę głowę dłonią
|
|
 |
|
masz kogoś obok, to niech nową drogę ci wskaże.
nie będziesz przecież żyć w nie swoim wymiarze. pamiętaj o tym, na razie
|
|
 |
|
to te spojrzenie jak ta ziemia nadal trwają.
są fałszywe, no bo w końcu przemijają
|
|
 |
|
w szalonym pędzie, gubię sens życia coraz częściej
|
|
 |
|
coś przestało istnieć.
tyle czasu, a teraz już nic nie wyniknie
|
|
 |
|
spontanicznie gubisz ostrość wspomnień, kalejdoskop
kłóci się z teraźniejszością, żyjesz w innym rytmie
|
|
 |
|
patrzysz, obserwujesz, cały świat masz w garści
a za chwilę na nic nie masz gwarancji
|
|
 |
|
pędzisz, ale cały świat ucieka ci przez palce
|
|
|
|