 |
|
w ulubionym składzie, bracie. ukoleżki na kwadracie.
|
|
 |
|
Długo nie znaczy wiecznie.
|
|
 |
|
kubek kawy,szlug czuję się jak młody Bóg.
|
|
 |
|
Na prawdę mi zależało , ale miałam dość skurwiela w wydaniu męskiej dziwki...
|
|
 |
|
cywilizacja lalek i polowanie na lek
co namaluje szczęścia brzeg,
wierzą i grzeszą, a grzeszą bo wierzą w grzech
|
|
 |
|
aż po idealny błękit, mętlik
w anonimowej sieci zamknętej w pętli
|
|
 |
|
algorytmu potęgi serwery serwują serpentyny snów
|
|
 |
|
słowa bez emocji wyrazu, bez wyrazu twarzy zaczynają parzyć, drażnić, ważyć
więcej niż mogą znaczyć, oto nafaszerowane prostotą jak nigdy dotąd
|
|
 |
|
trwają te dni, kiedy od początku usłyszałem serce, które dał mi bit,
wtedy nie wiedziałem, jeszcze nie myślałem,
że chce we mnie żyć
|
|
 |
|
młodzieńczy hip hop z czasów wódki, blanta kontra zajawka kompakt - życiowa szansa,
wracam do czasów, gdy grały pierwsze bębny, które żyją w nas nadal możesz być pewny
|
|
 |
|
ja płynę, przepraszam cię, puszczam z dymem
|
|
|
|