 |
|
jak widać już się nie znamy.
|
|
 |
|
, są gesty , które doceniamy dopiero gdy kończą się bezpowrotnie .
|
|
 |
|
kiedy pokłady te a to nie słaby sens skończą się, ucieknie część i może tak przetrwamy gdzieś
|
|
 |
|
mało snu, za to mnóstwo nadziei
|
|
 |
|
nie słyszę nic poza biciem serc z kamieni, pracuję w strefie wysokich decybeli
|
|
 |
|
cokolwiek powiesz, podzielę to na trzy,
nie wierzę w twoje teorie, kruszę je w pył
|
|
 |
|
tyle dróg, ile ludzi, ile błędów. wielu zagubionych nie pozna dziś happy endu
|
|
 |
|
i nikt nie dziwi się rachunkom, dopóki trzeźwość nie zwali go z nóg
|
|
 |
|
tak cholernie zazdrosna jestem, gdy przebywasz z nią, choć wcale nie jesteś mój.
|
|
 |
|
Kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy, nie miałam pojęcia że będziesz tak dla mnie ważny.
|
|
 |
|
nie bądź pizda trzeba liznąć trochę życia
ale do tego lizania się za bardzo nie przyzwyczaj
|
|
|
|