 |
|
Więcej mi nie trzeba, jesteś moim niebem.
Więcej nie wymagam, Chcę mieć tylko Ciebie.
Wszystko to co było, idzie w zapomnienie.
Bo tylko Ty się liczysz. Nie ma mnie bez Ciebie.
|
|
 |
|
Co wie o miłości- taki co nie kochał nigdy.
Co wie o wierności- słaby i naiwny.
Dobrze, że w tym życiu odnalazłem Ciebie.
Wiem co znaczy kochać, czego inny nie wiem.
|
|
 |
|
Nie wygłupiaj się i chodź do mnie czym prędzej. Powiedz mi na ucho jak mam zdobyć Twoje serce.
|
|
 |
|
Po raz kolejny zrozumiałam jak ważną rolę pełni w moim życiu. Po raz kolejny uświadomiłam sobie, że życie bez niego traci jakikolwiek sens. Po raz kolejny daje mi powód do tego, abym nie traciła nadziei na lepsze dni. Po raz kolejny obiecuje, że nie odejdzie. Po raz kolejny mu wierze.
|
|
 |
|
Czekałam na to 11 pierdolonych lat, a jak usłyszałam słowa " możemy pomału odstawić leki", łzy same spłynęły w dół twarzy/ASs
|
|
 |
|
Na samą myśl, że kiedyś byłam zauroczona Twoją osobą chce mi się śmiać. Jak mogłam zauroczyć się kimś takim jak Ty? Kimś kto traktuje ludzi jak śmieci, obgaduje za plecami, a później udaje super przyjaciela? Kogoś kto patrzy tylko na wygląd, a gdy mu coś nie pasuje to go krytykuje i wyzywa? Kogoś kto wpierdala się w życie osobiste innych ludzi i rozpowiada plotki wyssane z palca? Kogoś kto nie widzi własnych błędów tylko patrzy na czyjeś? Jak mogłam tego wszystkiego nie widzieć? Chyba byłam ślepa, bo Ty jesteś totalnym dnem, zerem bez uczuć Marcinie. / s.
|
|
 |
|
Boli mnie, kiedy obijam się o rzeczywistość.
|
|
 |
|
jest nam dobrze. chyba dobrze. chyba nam./ASs
|
|
 |
|
Latanie do wc co chwilę, przez nerwy przed lekarzem, przez to wszystko. Nerwico witaj ponownie. By to szlak/ASs
|
|
 |
|
To jest gowno, jedno wielkie gowno, inaczej tego nazwać nie potrafię. Wszystko się zmieniło, coś się posypało, by zbudować coś na nowo. Zmieniliśmy się oboje od wizyty tej suko, żadne z Nas nie śpi spokojnie. Mijamy się, by się nie kłócić, zostajesz dłużej w pracy by nie myśleć, piszesz z kim sms-y, i śmiejesz się z mojej zazdrości, tłumacząc po raz kolejny. Dzisiaj lekarz i co? Kolejne leki, kolejny raz oddział, kolejne łzy bezsilności. Sen okaże się proroczy? Co wtedy? Runie wszystko. Znowu się chowam w swojej skorupie, znowu uciekam, znowu/ASs
|
|
 |
|
Czy to była miłość... nie wiem dziś sama....
Czy to była miłość taka jaką znam ?
Czy to była miłość taka ze snu ?
Jeśli tak, dlaczego Ciebie nie ma tu ?
|
|
|
|