 |
nawet, gdy idziesz sam, a los w twarz Ci się śmieje, to wiedz, że nie przegrałeś, póki w sercu masz nadzieję.
|
|
 |
dobre rady, one miały duży wpływ, na to jaki jestem, nauczyły mnie jak żyć, żeby zawsze sobą być, żeby mieć swoje zdanie, żeby nie dać się oszukać nawet jak ktoś w oczy kłamie.
|
|
 |
zawiść ludzka nie zna granic, nawet wrogom źle nie życzę, każdy ma na co zasłużył, tak weryfikuję życie.
|
|
 |
za Legią zawsze , pochłonięty całkiem !!!
|
|
 |
chcę ominąć banał i odnaleźć serce, które mam nadzieję bije dla mnie gdzieś na świecie.
|
|
 |
żyć to się bawić, inaczej nie da rady !
|
|
 |
to jest dla mnie proste, jak dwa razy dwa. nieugięty charakter, problemy, a w nich Ja.
|
|
 |
po drodzę na pewno będzie niejedno wyzwanie, wiedz tylko jedno, przejdziemy przez to razem !
|
|
 |
Bywa, że kuje Cię coś w serce przez parę minut, a później jest już normalnie. Bywa, że bolą Cię kolejne ruchy i w pewnym momencie coś nie pozwala Ci postawić kroku w przód. Bywa, że tęsknisz tak jak ja, wiedząc doskonale, że to i tak bez sensu. Bywa, że coś zaczyna nas łączyć. To ból, tęsknota. To nasze uczucia. / Endoftime.
|
|
 |
Moja dusza krzyczy, a serce łaknie pomocnej dłoni. Dłoni, która je przytrzyma, choć na chwilę, byle by nie upadło z hukiem na bruk. Czuję rozszarpywanie organów. Coś właśnie pociąga za żyły, grając na nich niczym na strunach. Powoli wyszarpuje żebra, każdej po kolei ze skruchą i nadzwyczajną delikatnością. Coś obchodzi się ze mną łagodnie. Chce mi dać nadzieję, po czym kruszy kości. Miażdży je z fascynacją i patrzy jak cierpię. Chyba uwielbia, gdy cierpię, gdy w moich źrenicach tkwi już tylko sama pustka. / Endoftime.
|
|
 |
Widziałam śmierć i dlatego płaczę, gdy widzę, jak z ciała uchodzi dusza, jak zanika uśmiech i nie słyszę już słów. Wokół cisza. / Endoftime.
|
|
 |
Cierpię, gdy upada ktoś mi bliski, a ja upadając wraz z nim, nie sięgam dłonią aby pomóc mu wstać. Bodźce. Ktoś wbija tysiące szpilek w nasze serca i uśmiecha się pod nosem. Jednych serca są nietrwałe. Inni radzą sobie dość dobrze, cierpią w sobie, krwawią, lecz chcą żyć. Chcą żyć, rozumiesz? Pomimo wszystko, pomimo bólu i przeciwnością, po prostu - chcą.. / Endoftime.
|
|
|
|