 |
|
Każdy wspólnie spędzony dzień to najwspanialszy dzień mojego życia.
|
|
 |
|
Tak szybko przyzwyczaić się do czyjejś bliskości, a tak trudno nauczyć się żyć w samotności.
|
|
 |
|
Wiesz po co są problemy? Po to by zdać sobie sprawę, z tego jak bardzo nam na czymś zależy.
|
|
 |
|
Nawet się nie domyślasz ile razy dziennie patrze na telefon, żeby zobaczyć czy przypadkiem nie napisałeś.
|
|
 |
|
I po jaką cholerę dawałeś mi to poczucie bezpieczeństwa, ciepła i miłości, skoro na drugi dzień musiałam znosić Twój widok z inną panną u boku?!
|
|
 |
|
Mam ochotę wrzeszczeć, drzeć ryja na całego z tej bezsilności, ale nie potrafię.
|
|
 |
|
Tak bardzo się boję, że przyjdzie dzień, gdy już Ciebie nie zobaczę, że znikniesz jak każdy, kto był dla mnie ważny.
|
|
 |
|
Raniąc osoby które kochasz, ranisz siebie dwa razy mocniej.
|
|
 |
|
Robimy wszystko, by odbudować zaufanie. Lecz zdarzają się rany tak głębokie, rozczarowania tak poważne, że nie można naprawić tego, co zostało zepsute. A kiedy tak się stanie, można tylko czekać...
|
|
 |
|
Przepraszam przyjacielu za wszystko co było źle, za każdy moment, w którym łapałeś mnie za ręke i wyciągałeś z największego gówna. Gdy nigdy nie wątpiłeś, mimo wszystko. Za to, że jeszcze wymagam od Ciebie tego, żebyś był na każdym kroku i zawsze obok, a Ty to robisz. Jesteś i za to przepraszam, że musisz trwać przy tak beznadziejnym człowieku jak Ja. Jednak to, że posiadam takiego człowieka czyni mnie również najbardziej wyjątkowym spośród wszystkich. Przepraszam, za te humory, i że moczyłam Ci rękaw, i przyprawiałam tylu nerwów. Przepraszam i dziękuje. Dziękuje za to wszystko, nigdy nie odchodź. Teraz kurwa musisz być ze mną - teraz, gdy mnie samej ze sobą nie ma, jasne?
|
|
 |
|
Co stoi na przeszkodzie, osobie, która nie ma nic do stracenia?
|
|
 |
|
Pytasz mnie, po co ludzie kłamią? Więc wyobraź sobie, że wiedzą o Tobie wszystko, że każdemu z nich opowiedziałaś swoją historię, każdy widział twoje blizny, zna twoje najskrytsze myśli i pragnienia... Jak by Cię postrzegali? Uciekli by z krzykiem, czy zamknęli by Cię w pokoju pozbawionym klamek? Czy potrafiliby Cię kochać?
|
|
|
|