 |
|
skłamię mówiąc, że absolutnie nic mnie już nie obchodzisz. ale wolę skłamać, niż dać Ci poczucie tej satysfakcji.
|
|
 |
|
Jesteś tak niesamowicie zabawny, kiedy dając mi kwiatka myślisz, że załatwi on wszystkie problemy i nieporozumienia.
|
|
 |
|
tyle lat znasz mnie, nie mam zalet, mam wady..
|
|
 |
|
bo nie w tym rzecz, żeby leżeć, płakać, szlochać. ktoś cię kocha, to ty też się naucz kochać.
|
|
 |
|
i masz problem, że oddycham twoim tlenem. to złap go w słoik i przypierdol cenę
|
|
 |
|
przegrajmy wszystko, i przestańmy istnieć..
|
|
 |
|
pomyśl, kiedy ludzie są naprawdę silni. kiedy wierzą w siebie, czy kiedy wierzą w nich inni?
|
|
 |
|
bo niewiele mamy dziś, poza miłością i życiem by je szanować i czcić.
|
|
 |
|
łzy nie przestają kapać, chlapać kałuże będą, Boże czasami myślę, że do dla ciebie przyjemność, latami ciśnie betonu wielkość, dla ludzkich istnień, już samo życie to czyste piekło.
|
|
 |
|
mów i każ mówić. bądź i nie zostawiaj. kochaj?
|
|
 |
|
zabiorę cię do krainy mojej miłości, gdzie nie ma znajomych fałszu i zazdrości, przecież jesteśmy już dorośli, popłyńmy razem- nie chcę samotności.
|
|
|
|