 |
|
ciągle krąży w moich myślach. w pamięci odtwarzają się filmy wydarzeń, uzależniam się od nich. znam je na pamięć, a mimo to wywołują za każdym razem większą radość. korzystam z tego, z tych momentów. nie wiem jakie będzie jutro. mam pewność dnia dzisiejszego, na to chwilowe szczęście, na ten moment.
|
|
 |
|
potrzebował jej bliskości, tak jak Ona jego oddechu by wiedzieć, że jest przy niej. | endoftime.
|
|
 |
|
w miarę upływu dni zdała sobie sprawę, że jest za młoda, żeby ukryć to, co ma w sercu, lecz wystarczająco dorosła, by wiedzieć, że zdradzają ją oczy.
|
|
 |
|
'wrzucam luz, bo na chuj mam się spinać. jebać to nie mój klimat, ich życiorys to kpina bo to nie jest moja wina, że w życiu im nie wyszło.' Słoń.
|
|
 |
|
krwawe ślady na moich wargach oznaczają tylko jedno, przez tęsknotę potrafię zadawać sobie ból każdego rodzaju. | endoftime.
|
|
 |
|
zamiast szpilek, mam adidasy i trampki. zamiast krótkich mini, ja mam dresy i szerokie bluzy. błyszczyk w kieszeni spodni zamieniłam na paczkę fajek. w torebce zawsze mam tusz, zapalniczkę i Twoje ulubione perfumy. czasami piję wódkę ale sok też lubię. często klnę z przyzwyczajenia, ale tylko przy Tobie nagle się ogarniam. nie wiem w czym ona jest lepsza, co takiego robi, że przy niej odfruwasz. ale jedno wiem, albo liczy się ona albo ja, Ty wybieraj. | endoftime.
|
|
 |
|
archiwum po brzegi zapełnione wygasłą już miłością.
|
|
 |
|
to nie był byle jaki podryw, jeszcze nie wiedziałem, że kłócisz się o swoją część kołdry.
|
|
 |
|
są takie dni, w których otwarcie oczu jest aktem odwagi.
|
|
 |
|
zresztą wiesz jak jest, kiedy wszystko traci sens.
|
|
 |
|
zatraciłam się. wcale nie w Jego spojrzeniu, Jego dotyku, zapachu czy bliskości. pokochałam Jego serce, stawiając je na górze hierarchii rzeczy najważniejszych.
|
|
 |
|
ta cholera bariera, kiedy szliście razem miastem, obejmował Cię ramieniem na wysokości barków; kiedy chciałaś, żeby obniżył rękę przesuwając ją na talię, potem przytulił Cię do siebie szepcząc, że jesteś najważniejsza. ale był ten strach, że nie zrozumie, że zepsujesz to co masz, stracisz to doszczętnie. potrafiłaś wydusić tylko ciche 'głupku, przestań', gdy zaczynał Cię łaskotać, choć właściwie chciałaś wymruczeć cholerne 'ej, kocie' i odpowiedzieć jakoś na Jego gest. przeszkadzał Ci dystans, obawa, że Twoje serce nie da rady tego wytrzymać.
|
|
|
|