 |
|
Czasami odchodzimy tylko po to, żeby sprawdzić, czy ktoś za nami pójdzie. Najgorsze jest rozczarowanie, kiedy odwracasz się, a za Tobą nikogo nie ma.
|
|
 |
|
tesknota? nie zawarłam z nią przyjazni. po kilku miesiacach jej obecnosci wpadam w histerie a w glowie mam paranoje, mysle co w tej chwili robi czy mysli czy jest sam czy on tez jest grzeczny tak jak ja czy jak wroci to przyjedzie do mnie czy mnie nie oszukuje czy też tęskni i tez ma już dosyć. mimo ze dzwoni i pisze czasem te dluzsze wiadomosci takie jak lubie to nie potrafię już czekać na niego cierpliwie, robie coraz glupsze rzeczy, nie tylko ogladam nasze zdjecia, ale i sprzatam, gotuje, czytam, potrafie pic calymi dniami herbate byleby czas mijal szybciej a najblizsze chwile przed spotkaniem sie cholernie przedłużają a ja czekam, czekam na tego esemesa, jednego jedynego ktory powoduje ze moja pikawka bije jak oszalala to slowo 'drzwi:*'powoduje ze czuje ze juz będę go miala tylko dla siebie. gdy przekracza próg do mojego pokoju to już wiem ze zaraz mnie przytuli i zaczynie całować, a ja bede mogla muskać każda jego warge z osobna by trwało to o wiele dłużej.
|
|
 |
|
Czuję, że coś nas łączy. Czuję, że coś nas wspólnie wkurwia.
|
|
 |
|
Nie daj się zadowolić byle czym, mała.
|
|
 |
|
[…] Nikt nie założy twoich butów i nie przejdzie krok po kroku całego twojego życia. Ty sam jeden masz tę parę od zawsze, to twój rozmiar i to ty w nich się tyle nałaziłeś. Ty wiesz gdzie byłeś, ile widziałeś, kogo i co on dla ciebie zrobił. Ty pamiętasz słowa, które odmieniły twoje życie i ty pamiętasz spojrzenia, które przyspieszyły bicie twojego serca. Nikt inny tego nie widział, nikt inny nie zrozumie…
|
|
 |
|
Nie potrafię walczyć o ludzi, po prostu. Jak odnoszę wrażenie, że komuś nie zależy na mnie, to się wycofuję, nie chcę przeszkadzać i być zbędnym balastem. Znikam.
|
|
 |
|
Ten, kto sądzi, że “życie toczy się dalej”, jest albo głupim ignorantem, albo fałszywym pocieszycielem, który nie wie, co innego mógłby mi powiedzieć.
|
|
 |
|
Ważna jest rodzina. Również ta, którą sobie sami stworzymy z przyjaciół.
|
|
 |
|
a może pomysl czasem o mnie, napisz, zadzwon, przyjdz i powiedz o czym myslisz, czego bys chcial, moze moge zrobic cos, co by spowodowalo ze bedziesz szczesliwszy. ja nie chce i nie bede wymagac od Ciebie nic kosztownego. po prostu badz przy mnie, nie daj mi nigdy prosić o swoją obecność. pozwól poczuć że jesteś, chcesz być, będziesz, że mogę Ci ufać, że zależy Ci na mnie, że czasem też potrzebujesz mnie i nawet nie probuj wyobrazac sobie jakby było bez nas bo to najbardziej zaboli. obiecaj ze przetrwamy i nigdy nie pozwolimy żeby to co zbudowaliśmy straciło sens.
|
|
 |
|
Zaczęło się od dowodu, potem matura, studia, konto w banku, praca.
|
|
 |
|
Zgodziłabym się na wszystko. Ale on o nic nie prosił.
|
|
 |
|
Po związkach z długim stażem najtrudniej zrobić pierwszy krok. Masz tę świadomość, że jak przejdziesz most, to on się zawali i nie będzie powrotu. A stojąc przed nim, możesz się cały czas cofnąć.
|
|
|
|