 |
|
Ej to kręcenie pośladkami z deka Ci nie wychodzi , bo zamiast wyglądać ponętnie chodzisz po prostu krzywo , nie zdziwię się jak na każdym zakręcie będą Cię sprawdzać alkomatem dziewczyno.
|
|
 |
|
zaczęło lać. niebo zaczęło niesamowicie zanosić się deszczem. właśnie, wtedy ściągnął swoją bluzę. niezdarnie ją, jej założył, nie słuchając sprzeciwów z jej strony. wziął ją na ręce, tak jak przenosi się pannę młodą przez próg. zaniósł ją pod zadaszenie, jednego z budynków. - Ty,tylko sobie mała nie schlebiaj. po prostu Twoich trampek, było mi szkoda. - powiedział, udając powagę. oboje wybuchli śmiechem. on delikatnie się nachylił. ona cała podekscytowana zamknęła oczy i zaczęła się przygotowywać do pocałunku. - to należy do mnie. -powiedział z uśmiechem, ściągając z niej bluzę. - a to do mnie. -powiedziała, całując go namiętnie.
|
|
 |
|
- Ej, porozmawiamy?
- Chwilunia - odpowiedziałam, kucając.
- Eee..dlaczego kucasz?
- Bo skoro mamy gadać na twoim poziomie, to muszę się zniżyć.
|
|
 |
|
Wierz w jutro, bo kolejne dni lepszy świat przynieść mogą.
I nigdy nie żałuj wczoraj, bo już poszło swoją drogą.
Wierz w dzisiaj, bo żyjesz tu i teraz i to jest twój świat.
I miej odwagę marzyć o wszystkim i nie chodzi o to 'dlaczego, ale 'jak'.
|
|
 |
|
"dawno nie słyszałam słów, które zatrzymałyby bicie mojego serca, uniosły ciężar kącików mych ust i podniosły ku górze. dawno też nikt nie wzbudził we mnie odruchu kochania."
|
|
 |
|
ej, odwróć się, zrób dwa kroki, otwórz drzwi, przeproś i wyjdź
|
|
 |
|
jak zawsze miałeś dobrą minę do złej gry
|
|
 |
|
Najgorsze jest tęsknić za kimś kogo widzi się codziennie,,,
|
|
 |
|
miałam się już nigdy więcej nie zakochać. A co zrobiłam?
|
|
 |
|
mówią, że sztuką jest wybaczyć, ale dla mnie sztuką jest ponownie zaufać
|
|
 |
|
Znasz to uczucie, kiedy przechodząc korytarzem, wszystkie rozmowy milkną i wszyscy gapią się na ciebie jakbyś była jakimś wyrzutkiem?
|
|
 |
|
-Ej, co jest? -To co mnie męczy od dłuższego czasu... -Pieprzona miłość? -Tak. Czym ja sobie na to wszystko zasłużyłam? -Tym, że go poznałaś, pokochałaś, a potem zostawiłaś...
|
|
|
|