 |
|
wiedziałeś , że ten dzień będzie dla mnie trudny . powiedziałeś, że jakby co , będziesz kilka grobów obok . zapaliliśmy znicz , postaliśmy chwilę . przyszły stare ciotki i krewne mówiąc , jaki on to był młody gdy umarł i jaki cudowny . jak to miałyśmy się z nim dobrze . nie wytrzymałam . poszłam z tamtąd , pozwalając by te stary baby , gadały jaka to jestem niewdzięczna . przytuliłeś mnie mocno i powiedziałeś , że jesteś .
|
|
 |
|
to wszystko nie jest takie proste, jakby mogło się wydawać. co z tego, że przyznam się, jak bardzo potrzebuję drugiej osoby? nic. przecież nikt, nie podaruje mi miłości, tylko dlatego, że mi jej brak.
|
|
 |
|
Pamiętasz gdy rozmawialiśmy, że nawet jeśli się skończy to co było pomiędzy nami, będziemy dobrymi kumplami ..? Na pewno to pamiętasz, sam to mówiłeś. A dziś co, nagle stałam się n i e z a u w a ż a l
|
|
 |
|
masz, tutaj rachunek. - jaki rachunek do cholery?! - jak to jaki? ten za, 398 nieprzespanych nocy, 879 zużytych chusteczek, 6 litrów wypitego wina, 297 wypalonych papierosów, 12 zjedzonych tabliczek czekolady i 8 litrów pochłoniętych lodów. + 22% vat, za opuchnięte oczy i rozmazany tusz.
|
|
 |
|
czasem po prostu chciałabym wrócić do czasów wczesnego dzieciństwa, kiedy słowo 'gówno' było największym przekleństwem, jedynym zmartwieniem były potwory wychodzące z szafy, a ulubionym zajęciem ustawianie życia lalkom barbie.
|
|
 |
|
Każdego dnia dyskutuję z własnym sercem i tłumaczę mu dlaczego powinno przestać cię kochać. A te wiecznie swoje. Uparte bydle.
|
|
 |
|
Często mijamy się z tym,
Czego moglibyśmy chcieć,
Czego szukamy.
Mimo, że to właśnie tutaj jest.
Wciąż nowe rany i plany.
Jak nie chcieć więcej ?
Doceńmy więc to, co mamy.
To najważniejsze.
|
|
 |
|
Czasem już nie chcę tak,
Że daleko od siebie.
Twoja kolejna łza
Każe mówić do Ciebie:
"Wszystko się uda nam".
|
|
 |
|
Siedziałam z kumpelą w kawiarni , rozmawiałyśmy o wszystkim , nagle powiedziała.-Ty to masz fajnie ! Twój tata za granicą , dostajesz wszystko co chcesz.-Wiesz , ale Ty widzisz swoje tatę codziennie , a ja mojego nie będę widzieć pół roku, i nie dostanę tego czego pragnę bo nie dostanę od Niego na noc buziaka ,żeby mi się nic strasznego nie przyśniło , gdy się skaleczę nie pocałuję mnie w ranę i nie powie ` Będziesz żyć córciu` , gdy się rozstanę z chłopakiem nie przytuli i nie powie ` To gnojek , znajdziesz sobie lepszego ` i nie powie ,że jestem Jego kochaną córeczką , więc nie pierdol mi ,że mam wszystko , bo tak naprawdę nie mam nic ! – mówiąc to z oczu poleciały mi łzy.
|
|
 |
|
siedze na parapecie , w za dużym dresie, w ręku trzymam kubek kakao, które już jest całkowicie zimne. Patrze w gwiazdy i myśle " Czy ty kiedykolwiek tęskniłeś? " Czy tęskniłeś za moim głosem, oczami, żartami, zapachem, za moją obecnością? Czy Twoje myśli chociaż przez dwie sekundy skupiły się na mnie ? Czy tak ja siadałeś na parapecie i rozmyślałeś o mnie? Czy kiedyś powiedziałeś " cholernie,mi jej brakuje " ?
|
|
 |
|
'a gdy życzyłam Ci szczęścia z nią, powiedziałeś, że to ja jestem Twoim szczęściem..
|
|
|
|