 |
|
# Masz w sobie coś nieprzewidywalnego,coś cholernie przyciągającego
|
|
 |
|
# Bo masz w sobie to cholerne coś co każe mi o Tobie pamiętać .
|
|
 |
|
# masz w sobie to cholerne coś,wiesz .?
|
|
 |
|
# biegła przed siebie ze łzami w oczach. nie wiedziała dokąd zmierza.
czuła tylko wewnętrzną potrzebę, ucieknięcia od problemów,
od wspomnień, którymi rozpaczliwie dławiła się każdego dnia.
|
|
 |
|
# chcę być jedyną, która sprawia, że jesteś szczęśliwy.
|
|
 |
|
# rysowała serca żyletką .
|
|
 |
|
# przy tobie jest mi bardziej gorąco niż na jamajce.
|
|
 |
|
# Gdybyś przypadkiem kiedyś pomyślał o mnie powiedz mi o tym. Nie obawiaj się nie narobisz mi nadziei.
|
|
 |
|
# Najgorzej jest w momentach, w których siedzisz, jesz tonami czekoladę, wypalasz milion papierosów i trzymasz w dłoniach telefon z nadzieją na jakikolwiek odzew od kogokolwiek. To się nazywa samotność, której nie jesteś w stanie przezwyciężyć. Włączasz tę samą piosenkę po raz setny i nie widzisz sensu w kilku następnych godzinach, czasami nawet i dniach
|
|
 |
|
Obudził ją sms. Napisał on. Uśmiech pojawił się na jej twarzy . Jednak znikał w chwili czytania wiadomości "słuchaj.. nie mogę tak dalej" ee.. co się dzieje ? "..ja.. ja już cię nie kocham ! nigdy nie kochałem" coo ? Po tym wszystkim co przeżyli on nie kocha ? jak może.Przecież byli idealną parą. Każdy zazdrościł im tej 'miłości'.. planowali przyszłość.. chcieli zbudować biały dom mieć psa i gromatkę dzieci. a on tak po prostu pisze, ze jej nie kocha ?! .. Dziewczyna wyłączyła telefon. Zawalił jej się świat. wszystko co było dla niej najważniejsze straciło sens. I co teraz ? Wyszła z domu cała zapłakana. Łzy spływały wraz z jej ciemnym tuszem .szła trzęsąc się, nogi jej się uginały ale szla. Poszła w miejsce gdzie chodzili razem. Nad jezioro. usiadła i przed jej oczami przewijały się wszystkie wspolne chwle. Pierwszy pocałunek ? Pierwsze "kocham cię" .. nie wytrzymała. Wskoczyła do wody. Nie przeżyła. On tymczasem wysyłał jej sms "Prima aprilis kochanie / loweely
|
|
 |
|
# Za pomocą parasola trzymanego prawą ręką chronię makijaż przed deszczem i papierosa trzymanego w lewej ręce przed zamoknięciem. I sama nie wiem, czy bardziej ratuję mój makijaż czy papierosa. Jak to dobrze, że człowiek ma dwie ręce!
|
|
 |
|
# Nie odezwę się PIERWSZA. Jeśli do mnie więcej nie napisze będę go czule wspominać - jako dupka.
|
|
|
|