 |
|
przestań winić wszystkich, za to, że sam błądzisz.
|
|
 |
|
Pomagam wszystkim wkoło, daje rady, jakich pierdolony psycholog by nie wymyślił, a sama nie potrafię ogarnąć syfu, który rozrywa mnie od środka. Nie radzę sobie z jego uśmiechem, kiedy na mnie patrzy. Nie radzę sobie z ciszą, z którą mnie zostawia na kolejne tygodnie. Nie radzę sobie z drżącymi dłońmi przy odpalaniu papierosa. Mam milion wad, ale potrafię kochać. Potrafię oddać serce, jak nikt, nikomu.
|
|
 |
|
straciłam jakąś część siebie, jakbym umierała codzień po kawałku.
|
|
 |
|
Sama siebie ranię nadzieją, że może jednak.
|
|
 |
|
Sama siebie ranię nadzieją, że może jednak.
|
|
 |
|
Wiem, zburzyłam coś, co mogło trwać..
|
|
 |
|
Czym zawiniłam, że nie zasługuję na szczęście?
|
|
 |
|
- jesteś pijana?
- nie, ale pracuję nad tym.
|
|
 |
|
gówno mnie obchodzi co na to szkoła, rodzice, facebook, nk, ja poprostu Cię kocham .
|
|
 |
|
dziwka albo przyjaciółka. wybieraj.
|
|
 |
|
- Tato, słyszałem że twój tata był głupi... - Chyba twój !
|
|
 |
|
- jak się czujesz? - Do mnie mówisz? - Nie kurwa, do tego obok! - a łóżko, czuje się całkiem dobrze, cieszy się, że pytasz.:D
|
|
|
|