 |
|
`Proszę Cie, nie bój się oddać w moje ręce,
bo wiesz jak mi zależy, dam z siebie więcej.
Wiem, że czujesz między nami tą chemie,
jestem gotowy być z Tobą, i żyć dla Ciebie.!
|
|
 |
|
`Kolejną noc nie śpię, a czuje się jak we śnie,
nie jest zbyt wcześniej, i jeść mi się nie chce.
Więc siedzę razem z Tobą, tylko czemu w ciszy,
odezwij się proszę, bo już tracę zmysły.!
|
|
 |
|
`
Wyszło szydło z worka, pokazałaś swoją twarz,
pokazałaś na co, tak na prawdę Ciebie stać.
Teraz przyszedł czas, aby w końcu dorosnąć,
wiem, że to koniec, nie da rady się cofnąć.!
|
|
 |
|
`Wiem, że przyjdzie czas na mnie, by odejść z tego świata,
w ten dzień chciałbym Cie spotkać i normalnie pogadać.
Bo to co jest do tej pory, to zwykła kpina,
przeżyliśmy razem wiele, a teraz o mnie zapominasz!
|
|
 |
|
`To wszystko mnie boli, lecz z czasem to przeminie.
Chciałbym tak po prostu zapomnieć jak masz na imię.!
|
|
 |
|
`Teraz idę przed siebie, obierając nowy kierunek,
Nie myślę o tym co było, lecz jaki spożyć trunek,
Bo dziś tylko alkohol sprawia mi uśmiech na twarzy,
Sprawia, że chwilowo zapominam co było między nami.!
|
|
 |
|
`Dym wyruchał mi płuca, tak jak Ty moje uczucia. Więc biorę bucha i zapomninam czym jest skrucha.!
|
|
 |
|
Zanim mnie poznasz, pomylisz się tysiąc razy.
|
|
 |
|
"Ja i problemy jak jedno ciało czasem bywało, że się żyć odechciewało."
|
|
 |
|
Teraz zazdrość cie szarpie więc rozpuszczasz swój język
Jest nienawiść i gniew i nie ma nic pomiędzy
Stoisz jak na krawędzi, nie wiesz czego się złapać
|
|
 |
|
Cisza jest tak bardzo moralnie niepoprawna, podczas gdy słowo cieszy się tak powszechną aprobatą. Jedno i drugie nie mają żadnego znaczenia, gdyż oba nie mają sensu. Miłość mówisz? Wypali się jak zapałka, kilka wzlotów, kilka uniesień, potem już wszystko jak w kiepskim kabarecie. Ciepła posadka w chórze aniołów, albo jeszcze bardziej ciepła w ogniach piekielnych. Wiedza może? Ulotna jak ludzka pamięć, tak jak teraz wiedzę chłonę, tak póżniej będę ją wypróżniała, coraz głupsza i coraz głupsza...
|
|
|
|