 |
|
`Taki jest świat, pełen wad, mniej zysków, więcej strat. Ciągle upływa nam lat, ciągle przybywa szmat, ciągle brakuje map do szczęścia. Do idealnego życia, ciągle zdobywamy rany nie do zszycia. Ociekamy bólem, otacza nas bardziej niż powietrze, w każdym centymetrze ciała znajdziesz blizny. Człowiek staję się zimny, ukrywamy uczucia, nie mamy współczucia, mamy tylko złe przeczucia. Wiem jedno nie chcę tu być, w ciągłym strachu żyć, w skurwysyństwie zgnić.!
|
|
 |
|
`Idę do chinola zjeść, zamawiam zupę, dostaję sajgony i nie wiem, kto jest popierdolony, czy ja, czy świat, czy kto, czy co. los smieje mi się kurwa w oczy.!
|
|
 |
|
`Odpalam papierosa, zupełnie niepotrzebnie, wypuszczam z dymem myśli obojętne.!
|
|
 |
|
`Nie ma sory, nie ma wybacz mi, nie ma przepraszam, bo z doświadczenia wiem, że to dla uszu farsa.!
|
|
 |
|
...Pytasz w co wierze.? W te litery na papierze. To wszystko co mam i czego mi nie odbierzesz. Wierze w rap i te parę lat układane tak jak dyktuje serce, a nie jak dyktuje świat...
|
|
 |
|
nienawidzę budzić się w kulminacyjnym momencie snu, nienawidzę. Na siłę zamykam oczy i próbuję przypomnieć sobie ostatnią scenę, słowa, które padły z Twoich ust. Wymyślam swoje zakończenie, tak by wszystko było idealne. chociaż tu - we śnie.
|
|
 |
|
przejmij inicjatywę, zrób ten pierwszy krok. może się to okazać najlepszą decyzją w Twoim życiu.
|
|
 |
|
co by się nie działo całą energię kierować na nią /małpa
|
|
 |
|
Niby tylko opinia,ale zabolało jak fakt.
|
|
 |
|
Zazwyczaj to zaczyna się przypadkiem, patrzysz na mnie
jakoś ukradkiem i nieznacznie nic nie znaczysz dla mnie,
jeszcze..
|
|
|
|