 |
|
my nie jesteśmy pojebani, my pracujemy na zajebiste wspomnienia .
|
|
 |
|
jeszcze nikt nie uzależnił mnie tak bardzo od siebie jak On. jestem pewna, że to nie przypadek, po prostu jest inny niż tamci, lepszy pod każdym względem. | endoftime
|
|
 |
|
a Ty nadal mówisz, że nie wiesz o co mi chodzi. wyobraź sobie, że najbardziej chodzi mi o każde Twoje słowa 'na zawsze', o każde 'kocham Cię', o wszystkie wypracowania na temat naszej jakże przyjaźni, która jest pomimo i wbrew wszystkiemu. o to jebane zaufanie, które podobno istniało zawsze, o każdą pomocną dłoń, o te wszystkie problemy, które kiedyś przed sobą nie ukrywałyśmy, o to, że kiedyś wiedziałyśmy o sobie praktycznie wszystko a dzisiaj? dzisiaj się nie znamy. mówiąc, że wszystko się zmienia, ja mogę stwierdzić, że to raczej ludzie się zmieniają i to niestety często negatywnie. | endoftime.
|
|
 |
|
Po raz setny wypłakuję się w twoich ramiona. Po raz dwusetny pytasz "co się stało?" i odgarniasz moje włosy ze skroni. I wtedy nastaje cisza a ty się domyślasz, czemu płaczę.
|
|
 |
|
chciałabym powiedzieć, że mi smutno, że ostatnio zbyt często płacze. że każdy dzień jest cięższy, a problemy większe. chciałabym też abyś zrozumiał, że to, że się uśmiecham nie znaczy, ze jestem szczęśliwa. i moje na pozór 'zajebiste życie' wcale takie nie jest. że chcę się zmienić, chce być dobra, tylko się boję. gdybyś mnie słuchał powiedziałabym również że nie rozumiem ludzi i nie lubię ich. że czasem ciężko mi wytrzymać z samą sobą. gdybyś tylko dał mi chwilkę opowiedziałabym ci o swoim życiu, o tym ile błędów popełniłam i czego żałuje. gdybyś tylko, chciał wiedzieć.
|
|
 |
|
i coraz bardziej jestem przekonana, że wszystko czego potrzebuję jest w Twoich oczach. | endoftime.
|
|
 |
|
straciłeś całą swoją moc będąc z nią
|
|
 |
|
Nie mogła zasnąć...
Przyglądała się mu, muskając go delikatnie po twarzy.
Poczuła to szczęście, które dzięki niemu kwitnie w jej duszy i sercu.
Wzruszyła się i pomyślała, że z pewnością już na zawsze chce zostać przy nim.
Pocałowała go, wtuliła się w jego ramiona i usnęła w błogim spokoju miłości.
|
|
 |
|
gdy wpatrywałeś mi się tak głęboko w oczy, poczułam, że mam wszystko, o czym do tej pory marzyłam.
|
|
 |
|
`chciałabym, by ktoś mnie czasem odwiedził, porozmawiał, przekonał, że pomimo absurdu codzienności najważniejszy jest fakt istnienia.
|
|
|
|