 |
|
to miejsce było, jakby jachtem. przy każdym niepowodzeniu biegło się tam, wpadało do środka, odpływało wraz z pierwszą falą. zaprosiłam Go. wraz z zamaszystym ruchem ręki, mruknęłam, by wszedł ze mną, na mój pokład ucieczki. nie wiem dlaczego - może licząc, że teraz wszystko się zmieni, a pełne łez podróże, wtenczas przeistoczą się w przesycone romantyzmem? nieistotne, nie wyszło. dałam Mu tą wejściówkę, już na wieczność, nie biorąc pod uwagę, że z każdą próbą zapomnienia przeszłości i zrobienia kroku gdzieś naprzód, to On będzie uparcie brał w dłonie stery mojego życia.
|
|
 |
|
prócz miliona doświadczeń, uczuć, przyjemnego łoskotu w brzuchu, zwątpień, sytuacji, zazdrości, krzyku, nieprzespanych nocy spędzonych na rozmowach, najwięcej wpakował w moje życie strachu. otulił nim wszystko począwszy od aspektu śmierci i rozstań, przez nałóg z którym się zmagał, skończywszy na moich kanapkach na drugie śniadanie.
|
|
 |
|
Nic nie zdarza się przypadkiem ! [ dzyndzel ]
|
|
 |
|
mam już dosyć tej ciszy. w sumie w dupie mam czy to ktoś usłyszy, bo każdy kogo znam gówno o mnie wie. / Pezet
|
|
 |
|
Nie przeciągaj pożegnania , bo to męczące . Zdecydowałeś się odejść , to idź . [ Mały Książę ♥ ]
|
|
 |
|
Nie mam na tyle siły , by trzymać się z dala od Ciebie .
|
|
 |
|
Szukam sposobu, by kiedyś polecieć jak Ikar, na skrzydłach tej wolności. I jeśli mam jak on spaść, To spadnę jak on, ale szczęśliwy, bo żyłam ...
|
|
 |
|
wiem, potrafię ranić tak jak nikt.
|
|
 |
|
już żaden chuj nie zabawi się moimi uczuciami . Obiecuję ! [ dzyndzel ]
|
|
 |
|
i gdybyś tylko wiedział .. [ dzyndzel ]
|
|
 |
|
I mimo tego , że uważasz , że nie chcesz się wiązać . Wciąż dajesz mi wyraźnie znaki , że coś czujesz , a przyjaźń Ci nie wystarcza . [ dzyndzel ]
|
|
|
|