 |
|
Tylko dlatego, że spotkałaś jednego kretyna, który zniszczył ci kawałek życia, nie wierzysz już w miłość?
|
|
 |
|
Każdego dnia żałuję, że zaczęłam. Każdego wieczoru zadaję sobie pytanie ‘dlaczego?’. Na szczęście jest jeszcze głos w mojej głowie, który szybko odpowiada: bo jesteś słaby
|
|
 |
|
w każdej myśli znajduję Ciebie... już nie wiem czy to po prostu mi przejdzie czy wciąż będę na Ciebie czekać. nauczyłeś mnie kochać, ale nauczyłeś mnie też, że potrafisz mnie zdeptać jak zwykłego śmiecia, zaprzepaścić uczucie i po prostu się odciąć. tak bardzo wielki mam do Ciebie żal, że zostawiłeś mnie w tym wszystkim samą, że nie chcesz już walczyć, nie chcesz mnie znać... to okropne, że można tak cierpieć, nie móc uwolnić się od myśli, wspomnień... to wszystko wciąż we mnie jest, nawet nie zdajesz sobie sprawy ile byłabym w stanie oddać żeby móc się do Ciebie przytulić, poczuć Cię choć przez chwilę, tak bardzo chciałabym sobie przypomnieć jak to jest. nie chcę innych ramion, innego głosu i innego uśmiechu. chcę Ciebie, tak jak dawniej. nie chcę nikogo innego.
|
|
 |
|
Słowa ranią, niszczą i okaleczają psychikę.
|
|
 |
|
W dzisiejszych czasach nie możesz zaufać nikomu. Nie możesz dopuścić kogoś zbyt blisko siebie. To smutne, ale prawdziwe.
|
|
 |
|
Czy tak wiele ludzi na świeci musi się ranić
Uwolnić się od prawdy chcą i ją udusić słowami
W tłumie gotowi są ręczyć za swą prawdę głową
A tylko w samotności są tak naprawdę sobą
|
|
 |
|
I zawsze posłuchaj tylko głosu serducha
I idź, na drogę bucha weź
Tafla życia bywa krucha
|
|
 |
|
Fałszywe szuje nie chcą byś się wychylał z szarego szeregu
Coraz zadziej słyszysz coś szczerego od kolegów
Gdy mówią ci że jesteś nic nie wart, nie słuchaj ich
|
|
 |
|
Znów ci się wydaje, ze życie ma więcej niż zalet wad
Ze to brudnych, szarych kolorów jest paleta
Nie jest wcale tak
Uwierz, na końcu to ty będziesz na piedestale stał
|
|
 |
|
Ten, który nie ma odwagi do marzeń
Nie będzie miał też siły do walki
|
|
 |
|
"Pierwszy cios kiedy dziadka zabrał Bóg do nieba
nie chciał oddać mi go, nie wiedziałem o co biega.
Drugiego dziadka też już nie ma, oddałbym na szrot tych kilka chwil bolesnych..."
|
|
|
|