 |
|
Kocham pierdolone promienie słoneczne z każdym dniem jest ich mniej kurwa wiej jebany wietrze.
|
|
 |
|
Jestem człowiekiem mam ambicję i chęci
Co jest lekiem na to życie byś się w nim nie przekręcić
|
|
 |
|
Ile można się starać ? Dla kogo i dlaczego ?
Ile można to kryć ? Ile można tu żyć ?
Żeby być nie zwariować i co raz dobrze śnić
|
|
 |
|
Chodź porozmawiamy jak to kiedyś było
Ważne i ważniejsze nie chce by się tylko śniło
Wiem co ma miejsce pierwsze w moim życiu jak kiedyś
Tylko chęci dzisiaj braknie gdy zastają potrzeby
|
|
 |
|
Czas ucieka jak rzeka czas przez palce przecieka
Co się dzieje , ten co dawał sam nadzieje narzeka
|
|
 |
|
Ciężkich spraw i kłopotów wszystkich słów złych żałuje
Gdzie brak snu będzie lepiej póki jestem nie czujesz
|
|
 |
|
To, że nieraz jest źle nie oznacza przecież końca, warto iść do przodu choćby po jeden dotyk słońca.
|
|
 |
|
Więc jeśli wolisz ją, to mnie zostaw w spokoju, nie zaczepiaj, nie rób nadziei, po prostu idź, bo mnie to nie bawi.
|
|
 |
|
Znamy się już za długo, znamy się już za dobrze. Między nami są uczucia nie z tej ziemni. Zerwijmy z siebie odzież, wezmę Cię kochanie już tu, oboje na głodzie, pieprzyć śniadanie w łóżku!
|
|
 |
|
Ty to jednak niezamknięta historia.
|
|
 |
|
Czas przyzwyczaja do bólu...
|
|
 |
|
Chciałabym móc cofnąć czas i naprawić swoje błędy.
|
|
|
|