 |
|
Nie obiecuję Ci być bezbłędna, najlepsza czy idealna. Ale obiecuję być zawsze, pomimo wszystko.
|
|
 |
|
Ja zamykam się na weekend w domu, nie odbieram od nikogo telefonów, jeżeli by chcieli coś ode mnie powiem im po weekendzie, że siedziałem w domu.
|
|
 |
|
miłość tak po prostu nie odchodzi, ludzie owszem
|
|
 |
|
możesz mnie ranić i robić wszystko bym przestała cię kochać. możesz wyzywać i tępić na każdym kroku, by zmazać mi uśmiech z twarzy, ale wiesz, nie liczysz się z jednym. ja już dawno zapomniałam, a ty nie radząc sobie z problemami, uderzasz w to, co teraz cię najbardziej boli. / notte.
|
|
 |
|
wiedział, że uwielbiam konie. zawsze w niedzielne popołudnia zabierał mnie, byśmy razem spędzili dzień, jeżdżąc konno. wiedział, że sprawia mi to niezwykłą radość, gdy mogę przytulić się do tego silnego stworzenia. opłacał każde jazdy i kupował wszystkie potrzebne mi stroje. robił wszystko, żebym brała udział w zawodach. czasami myślałam, że pragnie tego bardziej niż ja sama. to co sprawiało mi radość, jego uszczęśliwiało jeszcze bardziej. uwielbiał, gdy uśmiech nie schodził mi z twarzy w chwilach, kiedy wygrywałam wyścig. zawsze był przy mnie, nawet wtedy, gdy przez niefortunny wypadek spadłam z konia i zwichnęłam nogę. robił wszystko. namawiał, bym wróciła, żebym znów szerzyła swoją pasję. przecież kochałam konie, a ja? tak po prostu się poddałam, bo byłam zbyt słaba. oszukiwałam samą siebie i teraz żałuję. cholernie żałuję, że zrezygnowałam z największego marzenia w moim życiu. / notte.
|
|
 |
|
nie wiedziałem, jak Ci to powiedzieć, że Cię kocham więc użyłem pocałunku. [b-c-k]
|
|
 |
|
Przez łzy krzyczała, żeby nigdy więcej się do niej nie odzywał, jednocześnie chciała powiedzieć jak bardzo go kocha.
|
|
 |
|
Cisza odbijająca się od ścian mojego pokoju. a jeszcze niedawno, można było usłyszeć tutaj Jego i mój śmiech, kiedy znęcał się nad moimi łaskotkami.
|
|
 |
|
Patrząc na nasz wspólne zdjęcie, do tej pory wyczuwam emocje, jakie niosło ze sobą nasze rozstanie.
|
|
 |
|
być tak blisko. chłonąć jego zapach i czuć ciepły oddech na szyi. muskać lekko jego policzki, ocierając się o delikatny dwudniowy zarost. wtulać się w jego tors i czuć uderzenia serca. wywoływać uśmiech na jego twarzy i denerwować go jak nikt nigdy dotąd. wspierać go w trudnych chwilach i pomagać pokonywać trudności. razem radzić sobie z problemami i chwytać każdy ponury dzień. malować z nim tęczę ołówkiem i robić olbrzymie bańki mydlane. wbijać mu palce w żebra, za każdym razem, gdy przyciśnie mnie do siebie. gryźć jego wargi i napawać się chwilą. kochać go. tak tego chcę. / notte.
|
|
|
|