 |
|
Uśmiechnął się do mnie, burząc w ten sposób wewnętrzny mur jaki wzniosłam, żeby się obronić przed zakochaniem się w nim po uszy.
|
|
 |
|
szkoda , że nie pomyślałam by kilka miesięcy temu wcisnąć w sercu opcje ' nie angażuj się
|
|
 |
|
I nigdy już nie będę przepraszać za to jaka jestem .
|
|
 |
|
Jeśli on był na tyle głupi, by odejść. Ty bądź na tyle mądra, żeby mu na to pozwolić.
|
|
 |
|
` i wyobraź sobie, że co drugie bicie mojego serca, należy do Ciebie. ♥ `
|
|
 |
|
Jakie to żałosne , nawet nie wiesz jaki ma kolor oczu ale i tak uważasz , że jest boski.
|
|
 |
|
To nie tak że zawsze moje oczy natychmiast zachodzą łzami kiedy usłyszę Twoje imię, czasami łzy pojawiają się dopiero po minucie.
|
|
 |
|
szłam przez osiedle z kumpelą i Jej znajomymi. nigdy ich nie lubiłeś. śmiejąc się i żartując nagle zauważyłam jak idziesz z kumplami - jak zwykle sporą ekipą. zatrzymaliście się, Ty wyrzuciłeś fajke, rozcierając ją nogą na asfalcie. spojrzałeś wrogo na kolesi koło mnie. 'miałaś być w domu' - burknąłeś. ' może najpierw cześć kochanie' - podeszłam , całując Cię. miałeś wredną minę, byłeś zły , że szłam z tamtymi. objąłeś mnie w pasie, wkładając rękę do tylnej kieszeni baggyów, pytając : ' idziesz z Nami ?'. po spojrzeniach chłopaków widziałam , że jednak powinnam pójść. ' pewnie ' - odparłam, żegnając się z tamtymi. lubiłam , gdy dawałeś innym do zrozumienia , że jestem tylko Twoja.
|
|
 |
|
w zasadzie chciałabym żebyś mnie potrzebował, wiesz?
|
|
 |
|
nie powiem,że nie,ale jakoś mi tak pusto bez Ciebie. /gluppies
|
|
 |
|
Jak to jest,że grasz takiego kochającego,a jak przychodzi co do czego, to wychodzi z Ciebie naprawde wredny skurwysyn bez serca? /gluppies
|
|
 |
|
żadna z ciebie super laska - zwykłe szmacisko sięgające poniżej paska! /gluppies
|
|
|
|