 |
|
-Musisz przyjechac, potrzebuje pomocy! -Co się stało? - Mój miś jest w praniu i nie mam z kim spac, a jestem pewna że dzisiejszej nocy wielkie potwory wyjdą z szafy i będą chciały mnie zjeśc ^^
|
|
 |
|
I nuciła sobie wciąż ' mogę być całkiem sama ' ...
|
|
 |
|
Ważne jest, aby pozwolić pewnym rzeczom odejść.Uwolnić się od nich. Odciąć. Zamknąć cykl. Nie z powodu dumy, słabości czy pychy, ale po prostu dlatego, że na coś już nie ma miejsca w twoim życiu. Zamknij drzwi, zmień płytę, posprzątaj dom, strzepnij kurz.Przestań być tym, kim nie jesteś. Bądź tym, kim jesteś. Musisz zrozumieć, że to nie jest gra znaczonymi kartami. Raz wygrywamy,raz przegrywamy. Nie oczekuj, że inni ci coś zwrócą, docenią twój wysiłek, odkryją twój geniusz, odwzajemnią twoją miłość.
|
|
 |
|
"- Żałuję - powiedział Edward cicho - żałuję, że nie możesz poczuć tego,?co ja czuję. Tej złożoności targających mną emocji, tego zamętu, jaki mam w głowie.
|
|
 |
|
wszystko na 'nie', wszystko na 'teraz, zaraz' i 'chcę natychmiast'.
|
|
 |
|
- Jakoś dziwnie wyglądasz. Chyba Cię coś bierze. - No... kurwica!!
|
|
 |
|
bo nie ma we mnie nic . i nic nie jestem wart
|
|
 |
|
kiedyś o mnie zapomnisz. tak jak zapomina się jak smakowała wczorajsza kawa, albo tak jak zapomina się o zeszłorocznym śniegu. zapomnisz jaki ból był wymieszany z pierwiastkami szczęścia i jak przyśpieszał oddech. zapomnisz pojedyncze słowa, gesty, myśli. wszystko uleci z ciebie jak życie z człowieka przejechanego przez ciężarówkę. i okaże się, ze scenarzysta, który to wszystko poskładał w swej malej główce, nie zrobił kariery, nie zarobił milionów, a zamarzł w parku z butelka taniego wina w ręku. ty kiedyś zapomnisz jak smakowało moje imię. oddasz serce w depozyt komuś innemu, komuś lepszemu. szczęście wypełni cię po brzegi, od paznokci u stop do końcówek rzęs. życzę ci tego, wiesz. i będziesz żyć w spokoju, łykać złudzenia w pigułkach każdego pojedynczego ranka. ale nic nie będzie takie samo jak te nasze chwile. jak nasza samotność we dwójkę, jak nasze bycie razem ale osobno.
|
|
 |
|
-Jestem o Ciebie cholernie zazdrosny... -Ale przecież ja jestem tylko Twoja! -Ja to wiem, tylko dlaczego inni, kurwa, tego nie wiedzą??
|
|
 |
|
Me oczy zmęczone,?tętno zbyt szybkie, wysycham, płonę?jak gąbka chłonę, choć nie chce, bo cierpię,
|
|
 |
|
Jesteśmy niewolnikami w białych koszulach.
Reklamy zmuszają nas do pogoni za samochodami i ciuchami.
Wykonujemy prace, których nienawidzimy, aby kupić niepotrzebne nam gówno.
Jesteśmy średnimi dziećmi historii.
Nie mamy celu ani miejsca.
Nie mamy Wielkiej Wojny.
Wielkiej Depresji.
Naszą wielką wojną jest wojna duchowa.
Naszą wielką depresją jest życie.
Zostaliśmy wychowani w duchu telewizji, wierząc,
że pewnego dnia będziemy milionerami, bogami ekranu.
Ale tak się nie stanie."
|
|
|
|