 |
|
no i co mała, mówisz że jesteś lepsza? w byciu kurwą na pewno.
|
|
 |
|
Twoje ciało jak brzoskwinka, ale z ciebie niezła świnka
moje ręce już się pocą, chcę dotykać cię ochoczo!
Być dla mnie jak ciasteczko moja słodka sikoreczko hahahahahaha ;DDD ;****
|
|
 |
|
To wszystko jest bez sensu, lecz nic bez znaczenia
Chcesz zrozumieć sens czegoś, co sensu nie ma?
Je*ać urojenia, nie wszystko jest do zrozumienia
|
|
 |
|
Ten ktoś nie wiem ile czekać będzie jeszcze
Bo choć kolorowe staje się powietrze
To zwiększa się pomiędzy nami przestrzeń.. zrozum.
|
|
 |
|
Pierdol przeszłość, bo tak najłatwiej
|
|
 |
|
Każdy z nas spieprzył kilka niezłych opcji
|
|
 |
|
Ej dziewczynko , pachniesz jak prostytutka.
|
|
 |
|
słowa Darii, wygrzebane z archiwum. dziękuję Ci za wszystko. kocham. ♥
|
|
 |
|
[4] spokojnie dopij kawę i oddaj ten czas komuś, dla kogo było Ci go do tej pory szkoda. pozwól, by inni zaznali Twej miłości. obiecaj mi, że zawsze będziesz sobą. a będą Cię chcieli zmieniać w imię miłości, przyjaźni, rozsądku. nie pozwól. wiesz przecież, że Twoje serce wie jak żyć. obiecaj sobie to wszystko i idź. żyj...
|
|
 |
|
[3] zawsze jest ktoś, komu trzeba pomóc, kogo tylko Ty możesz odszukać, bo wiesz, co to prawdziwa samotność. obiecaj mi, że nigdy nie będziesz egoistką. i gdy pewnego ranka obudzisz się, a jedynym Twoim pragnieniem będzie, by nie wstać, już nigdy nie wstać, leż, ile chcesz, ale o dwunastej wstań, by podlać kwiaty, bo bez Ciebie zginą. obiecaj mi, że zawsze będziesz kochać. a gdy przyjdzie taki dzień, kiedy świat się zawali, bo ktoś odejdzie z Twego życia, pozwól mu odejść. bez płaczu, bez niepotrzebnych słów.
|
|
 |
|
[2] pewnego dnia życie zburzy Twe plany, zawali się coś, co tak długo budowałaś. wydawać Ci się będzie, że to koniec, że nie dasz rady. siądź wtedy i płacz, a potem podnieś głowę i wstań. zobaczysz, że to jeszcze nie koniec. zaczniesz od nowa. obiecaj mi, że będziesz szukać. bo przyjdzie taki dzień, kiedy będziesz czuła się najsamotniejszą kobietą na ziemi, gdy nikt nie zrozumie. i zgasną wszystkie światła, stanie się noc. popatrz wtedy w niebo, przeczekaj tę noc patrząc w gwiazdy. a potem wyjdź na ulicę i poszukaj.
|
|
 |
|
[1] obiecaj mi, że nie pozwolisz, by świat zabił w Tobie marzenia. proszę, obiecaj. spotkasz ludzi, którzy wyśmieją Cię, zadrwią z każdej Twojej myśli, będą Ci mówić, że jesteś głupia, że dla takich jak Ty nie ma miejsca. nie wierz im. oni w głębi duszy nadal marzą, tylko się boją. Ty trzymaj się swoich chmur, nie bój się. marzenia się spełnią. obiecaj mi, że będziesz wytrwała. wiem, że będzie Ci ciężko, wiele razy upadniesz, gdy będziesz próbowała nauczyć się chodzić, niekiedy nawet bardzo boleśnie. trzeba będzie czasu, by rany się zagoiły, ale zobaczysz - zagoją się.
|
|
|
|