głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika mr.darkness

Trzeba coś stracić  by coś docenić   żeby odzyskać  trzeba się zmienić   trzeba przebaczyć  choć czasem nie jest jak być powinno i zrozumieć jak ważne jest   być rodziną!  WZR

cytatowa dodano: 30 czerwca 2013

Trzeba coś stracić, by coś docenić, żeby odzyskać, trzeba się zmienić, trzeba przebaczyć, choć czasem nie jest jak być powinno i zrozumieć jak ważne jest - być rodziną!/ WZR

Chyba umieram od środka  gasnę jak świeca   Bo obiecał mi ten świat  mniej niż niosę na plecach   Gdzieś na marginesach  kartek życia stawiam inicjały  By nie pozostały po mnie tylko banały    Skor

cytatowa dodano: 30 czerwca 2013

Chyba umieram od środka, gasnę jak świeca, Bo obiecał mi ten świat, mniej niż niosę na plecach, Gdzieś na marginesach, kartek życia stawiam inicjały By nie pozostały po mnie tylko banały, / Skor

Wciąż chcemy zmienić coś choć ponoć nie ma na to szans   Życie tak się układa jak pozwala mu fart    Tyle ile masz tyle jesteś wart.   Miuosh

cytatowa dodano: 30 czerwca 2013

Wciąż chcemy zmienić coś choć ponoć nie ma na to szans, Życie tak się układa jak pozwala mu fart , Tyle ile masz tyle jesteś wart. / Miuosh

Niech się dzieje wola boska  Zapalimy zielonego papieroska.   Gural

cytatowa dodano: 30 czerwca 2013

Niech się dzieje wola boska Zapalimy zielonego papieroska. / Gural

otrzyj swe łzy i weź połowę siły mej  siły mej  by przetrwać mroczne dni  weź połowę wiary mej  wiary mej by nie przestać   kochać to  co sprawia że czujemy    by uwierzyć w to że nie tylko tu żyjemy by umierać w samotności  gdy los się dopełni pojmij że jesteśmy nieśmiertelni.   Kali Paluch

cytatowa dodano: 30 czerwca 2013

otrzyj swe łzy i weź połowę siły mej, siły mej by przetrwać mroczne dni weź połowę wiary mej, wiary mej by nie przestać kochać to, co sprawia że czujemy, by uwierzyć w to że nie tylko tu żyjemy by umierać w samotności gdy los się dopełni pojmij że jesteśmy nieśmiertelni. / Kali&Paluch

I. Czuję się beznadziejnie i źle. Czuję  jak moje ciało odmawia współpracy ze mną. Wszystko to przeplatane jest bólem psychicznym i fizycznym. Boli mnie ciało  jak również i serce. Nie daje mi spokoju rozum  który przepełnia mój umysł dawnymi wspomnieniami oraz chwilami  które przekreśliłam jakiś czas temu. Czuję się źle  ponieważ uświadamiam sobie co zrobiłam złego w życiu  jaki popełniłam błąd. Czuję się źle  bo wciąż jestem zanieczyszczona błędami z przeszłości  od których się nie uwolniłam  od których nie potrafię uciec  a już tym bardziej się oderwać. Czuję się źle  bo widzę  jak moje życie zaczyna się sypać  a ja nie jestem w stanie zapanować nad tym. Czuję  że tracę kontrolę nad samą sobą  nad myślami  czy ruchami  które wykonuję na przemian ze snem  czy porannym wstawaniem. Czuję się źle  bo zrozumiałam  że moje życie jest tak skomplikowane  że szczęście raczej nie jest mi pisane.

remember_ dodano: 29 czerwca 2013

I. Czuję się beznadziejnie i źle. Czuję, jak moje ciało odmawia współpracy ze mną. Wszystko to przeplatane jest bólem psychicznym i fizycznym. Boli mnie ciało, jak również i serce. Nie daje mi spokoju rozum, który przepełnia mój umysł dawnymi wspomnieniami oraz chwilami, które przekreśliłam jakiś czas temu. Czuję się źle, ponieważ uświadamiam sobie co zrobiłam złego w życiu, jaki popełniłam błąd. Czuję się źle, bo wciąż jestem zanieczyszczona błędami z przeszłości, od których się nie uwolniłam, od których nie potrafię uciec, a już tym bardziej się oderwać. Czuję się źle, bo widzę, jak moje życie zaczyna się sypać, a ja nie jestem w stanie zapanować nad tym. Czuję, że tracę kontrolę nad samą sobą, nad myślami, czy ruchami, które wykonuję na przemian ze snem, czy porannym wstawaniem. Czuję się źle, bo zrozumiałam, że moje życie jest tak skomplikowane, że szczęście raczej nie jest mi pisane.

II. Czuję się źle  ponieważ boli mnie sam już fakt  jak upada moje serce  które niedawno posklejałam w całość. Czuję się źle  bo myślałam  że mam nad uczuciami przewagę  że nie uciekam przed nimi  a jedynie z nimi walczę  ale się myliłam  bo walkę sama z sobą przegrałam. Czuję się źle  bo pierwszy raz od dawna poczułam  że oszukuję samą siebie  że dążę do czegoś przed czym nigdy się nie uchronię.

remember_ dodano: 29 czerwca 2013

II. Czuję się źle, ponieważ boli mnie sam już fakt, jak upada moje serce, które niedawno posklejałam w całość. Czuję się źle, bo myślałam, że mam nad uczuciami przewagę, że nie uciekam przed nimi, a jedynie z nimi walczę, ale się myliłam, bo walkę sama z sobą przegrałam. Czuję się źle, bo pierwszy raz od dawna poczułam, że oszukuję samą siebie, że dążę do czegoś przed czym nigdy się nie uchronię.

To mnie przerasta. Codziennie oszukuję siebie  że wszystko co było jest już za mną  że poukładałam sobie życie na nowo  ale kiedy przychodzi taki wieczór  gdzie moje myśli schodzą na temat wspomnień  powoli zaczyna coś do mnie docierać. I tak właśnie było wczoraj  kiedy nie mogłam przestać o Tobie myśleć. To co we mnie się działo  było czymś nie do opisania. Nie nadążałam za swoimi myślami  czy wspomnieniami   nie wspominając już o chwilach  gdy co chwilę po moich policzkach spływały słone łzy  które były symbolem łamiącego się serca.Miałam już dość tego co się działo  nie miałam siły  aby z tym walczyć. Było i wciąż jest tego za dużo  jak dla mnie. Nie rozumiem siebie  ciężko jest mi pojąć  jak długo jeszcze będę w tym trwać  ale dlaczego tak długo musiałam oszukiwać siebie  że nic do Ciebie nie czuję? Dlaczego wmawiałam sercu  że jesteś mi kimś zupełnie obojętnym  kiedy tak naprawdę ja wyłącznie uciekałam od prawdy  aby nie pokazać wewnętrznej słabości?

remember_ dodano: 29 czerwca 2013

To mnie przerasta. Codziennie oszukuję siebie, że wszystko co było jest już za mną, że poukładałam sobie życie na nowo, ale kiedy przychodzi taki wieczór, gdzie moje myśli schodzą na temat wspomnień, powoli zaczyna coś do mnie docierać. I tak właśnie było wczoraj, kiedy nie mogłam przestać o Tobie myśleć. To co we mnie się działo, było czymś nie do opisania. Nie nadążałam za swoimi myślami, czy wspomnieniami, nie wspominając już o chwilach, gdy co chwilę po moich policzkach spływały słone łzy, które były symbolem łamiącego się serca.Miałam już dość tego co się działo, nie miałam siły, aby z tym walczyć. Było i wciąż jest tego za dużo, jak dla mnie. Nie rozumiem siebie, ciężko jest mi pojąć, jak długo jeszcze będę w tym trwać, ale dlaczego tak długo musiałam oszukiwać siebie, że nic do Ciebie nie czuję? Dlaczego wmawiałam sercu, że jesteś mi kimś zupełnie obojętnym, kiedy tak naprawdę ja wyłącznie uciekałam od prawdy, aby nie pokazać wewnętrznej słabości?

Los jest reżyserem o najgorszym smaku.

remember_ dodano: 29 czerwca 2013

Los jest reżyserem o najgorszym smaku.
Autor cytatu: psycholandiaaa

Czekałam  cały czas czekałam na Ciebie  a kiedy w końcu się pojawiłeś nie wiedziałam  co się ze mną dzieje. Czułam  że zaczynam powoli wariować  ale to było nawet coś czego nie jestem w stanie opisać. Ta nasza znajomość  początek tego  gdy się poznawaliśmy  pamiętasz? Zaczęło się tak niewinnie. Zwykły flirt przez wiadomości  a następnie częstsze wchłanianie wzajemnie informacji o nas. Tak wszystko pięknie się układało. Zbliżaliśmy się do siebie coraz bardziej i bardziej. Oboje byliśmy w związkach  ale nie przeszkadzało nam to w niczym  a wręcz przeciwnie. Ciągnęło nas do siebie coraz silniej. Nie hamowaliśmy tego  nie hamowaliśmy siebie do czasu  aż nadszedł ten dzień  a dokładniej ta noc. Burzowa  deszczowa noc. To właśnie wtedy po raz pierwszy powiedziałam Ci o swoich uczuciach  pamiętasz to jeszcze? Bałam się pierwszy raz nie burzy  ale Ciebie i Twojej reakcji. Odpowiedź dostałam dopiero następnego dnia  bo zasięg nie był dla nas łaskawy  ale czy wtedy nie było nam ze sobą dobrze?

remember_ dodano: 28 czerwca 2013

Czekałam, cały czas czekałam na Ciebie, a kiedy w końcu się pojawiłeś nie wiedziałam, co się ze mną dzieje. Czułam, że zaczynam powoli wariować, ale to było nawet coś czego nie jestem w stanie opisać. Ta nasza znajomość, początek tego, gdy się poznawaliśmy, pamiętasz? Zaczęło się tak niewinnie. Zwykły flirt przez wiadomości, a następnie częstsze wchłanianie wzajemnie informacji o nas. Tak wszystko pięknie się układało. Zbliżaliśmy się do siebie coraz bardziej i bardziej. Oboje byliśmy w związkach, ale nie przeszkadzało nam to w niczym, a wręcz przeciwnie. Ciągnęło nas do siebie coraz silniej. Nie hamowaliśmy tego, nie hamowaliśmy siebie do czasu, aż nadszedł ten dzień, a dokładniej ta noc. Burzowa, deszczowa noc. To właśnie wtedy po raz pierwszy powiedziałam Ci o swoich uczuciach, pamiętasz to jeszcze? Bałam się pierwszy raz nie burzy, ale Ciebie i Twojej reakcji. Odpowiedź dostałam dopiero następnego dnia, bo zasięg nie był dla nas łaskawy, ale czy wtedy nie było nam ze sobą dobrze?

Walczę coraz mocniej i bardziej sama ze sobą. Walczę o każdą chwilę  aby przetrwać ten trudny czas  ale nie mam już na tyle sił  aby mówić  że wszystko jest piękne i kolorowe  bo kiedy przychodzi noc  kolory znikają  zaczyna się szarość i czuję otchłań  w która coraz bardziej się zapędzam. Moje życie wpada w wir  z którego nie jestem w stanie się uwolnić. Czuję  że zaczynam w tym tonąć pomimo  że tego nie chcę. Ratuję się na wszelkie możliwe sposoby  łapię się tego co jeszcze jest w zasięgu mojego wzroku czy dłoni. Aczkolwiek nie jestem już na tyle silna  aby się utrzymać. Tracę coraz więcej sił  opadam. Emocje mną jednak wciąż targają  nie pozwalają puścić ostatniego końca  ale jak mam się trzymać ostatniej deski ratunku  kiedy reszta ciała odmawia posłuszeństwa? Jak mam z tym walczyć  kiedy wiem  że niezależnie od tego jaki wykonam ruch  moje życie jest na straconej pozycji?

remember_ dodano: 28 czerwca 2013

Walczę coraz mocniej i bardziej sama ze sobą. Walczę o każdą chwilę, aby przetrwać ten trudny czas, ale nie mam już na tyle sił, aby mówić, że wszystko jest piękne i kolorowe, bo kiedy przychodzi noc, kolory znikają, zaczyna się szarość i czuję otchłań, w która coraz bardziej się zapędzam. Moje życie wpada w wir, z którego nie jestem w stanie się uwolnić. Czuję, że zaczynam w tym tonąć pomimo, że tego nie chcę. Ratuję się na wszelkie możliwe sposoby, łapię się tego co jeszcze jest w zasięgu mojego wzroku czy dłoni. Aczkolwiek nie jestem już na tyle silna, aby się utrzymać. Tracę coraz więcej sił, opadam. Emocje mną jednak wciąż targają, nie pozwalają puścić ostatniego końca, ale jak mam się trzymać ostatniej deski ratunku, kiedy reszta ciała odmawia posłuszeństwa? Jak mam z tym walczyć, kiedy wiem, że niezależnie od tego jaki wykonam ruch, moje życie jest na straconej pozycji?

Czasami wydaje mi się  że to wszystko może w końcu pęknąć  że moje serce nie wytrzyma tej bariery  która się pomiędzy nami buduje. Mam wrażenie  a wręcz odczuwam pewną bezradność do wielu spraw  które nas wiążą. Mam poczucie  że brakuje mi z Twojej strony zaufania  że to co robię  to co mówię nie jest przez Ciebie akceptowane. Nie wiem  czy jestem w stanie wpakować się w coś podobnego z czego niedawno uciekłam. Nie chcę się wiązać i czuć  jak moja dusza  ciało i serce jest więzione w klatce  z której nie widać ucieczki. Nie potrafiłabym tam przeżyć  a już tym bardziej przetrwać ani jednego dnia dłużej. To jest przekleństwem  piekłem  od którego tak ciężko się uwolnić chociaż człowiek bardzo by chciał. Nie mogę w to na nowo się wpisać  rozumiesz? Nie dałabym rady przetrwać tak silnego napięcia  które powodowane byłoby kontrolą i zazdrością. Ja się w czymś takim duszę  nie potrafię wręcz tam oddychać.

remember_ dodano: 27 czerwca 2013

Czasami wydaje mi się, że to wszystko może w końcu pęknąć, że moje serce nie wytrzyma tej bariery, która się pomiędzy nami buduje. Mam wrażenie, a wręcz odczuwam pewną bezradność do wielu spraw, które nas wiążą. Mam poczucie, że brakuje mi z Twojej strony zaufania, że to co robię, to co mówię nie jest przez Ciebie akceptowane. Nie wiem, czy jestem w stanie wpakować się w coś podobnego z czego niedawno uciekłam. Nie chcę się wiązać i czuć, jak moja dusza, ciało i serce jest więzione w klatce, z której nie widać ucieczki. Nie potrafiłabym tam przeżyć, a już tym bardziej przetrwać ani jednego dnia dłużej. To jest przekleństwem, piekłem, od którego tak ciężko się uwolnić chociaż człowiek bardzo by chciał. Nie mogę w to na nowo się wpisać, rozumiesz? Nie dałabym rady przetrwać tak silnego napięcia, które powodowane byłoby kontrolą i zazdrością. Ja się w czymś takim duszę, nie potrafię wręcz tam oddychać.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć