 |
|
Tylko Księżyc jest w stanie zrozumieć to, jak bardzo kochasz. To On oddaje część siebie Niebu, tak, jak Ty oddajesz część swego serca osobie, którą darzysz bezgraniczną miłością. / aniusssia
|
|
 |
|
Gdybyś tego nie powiedział, oddychałoby mi się ciężej. Gdybyś tego nie powiedział może mogłabym ruszyć jakkolwiek na przód i wbić sobie do głowy, że my to zamknięty rozdział - w żaden sposób nie jesteśmy dla siebie, nie mogę Cię kochać, bo Ty nie czujesz tego samego, nic znaczymy dla siebie nic ponad koleżeńską normę. Ale powiedziałeś, nie mógłbyś tego nie powiedzieć... że jesteś, że mogę na Ciebie liczyć zawsze, co ja także Ci obiecałam. Szeroko pojęte są te nasze przyrzeczenia, gdy właściwie nie wiadomo, kto kogo bardziej potrzebuje, wykorzystuje i kogo samokontrola przez kolejnymi pocałunkami jest słabsza.
|
|
 |
|
Nie powiem Ci, że żałuję. Nie, bo mam swoje przekonania, swoje powody i przede wszystkim dumę, które mi to uniemożliwiają. Powiem tylko, że jest mi z tym ciężko. Trudno nie odezwać się do Ciebie, żyć na co dzień bez perspektywy Twoich ramion chociażby nazajutrz czy za kilka dni. Ze świadomością, że to, co jest teraz nie ma żadnej reguły, że te obietnice a propos bycia i wspierania się, nie równają się tak ulubionej przeze mnie bliskości Twojego ciała. Wchodzę w jutro z myślą, że choć zawsze będziemy mogli pójść gdzieś, schlać się, porozmawiać, podnieść na duchu to już więcej nie skomentuję zapachu Twoich perfum i nie przygryzę Twoich warg.
|
|
 |
|
Nie mogę być o Ciebie zazdrosna. Nie mogę zastanawiać się czy zarywasz właśnie jakąś pannę na tej vixie, bo masz do tego pełne prawo. Nie może mnie rozwalać od tego od środka, dosłownie, do utraty oddechu. To nie może i nie powinno boleć, bo to ja z Ciebie zrezygnowałam.
|
|
 |
|
Zabierasz mi to, czego tak naprawdę nie można posiąść. Zabierasz mi duszę. Już nie wystarcza Ci moje serce? / aniusssia
|
|
 |
|
Przybieram kształt lotosu, wolno płynącego po tafli jeziora. Jestem spokojna, zaciągam się powietrzem, w którym unosi się zapach drzewa sandałowego. Kołyszę się lekko na wszystkie strony świata jakby odpędzając złe mocy. Osiągnęłam stan, w którym nic nie może zakłócić delikatnie sunących myśli. / aniusssia
|
|
 |
|
Spakowałam wszystkie wspomnienia, wrzuciłam je do kartonów i podpisałam, po czym szczelnie zakleiłam taśmą i wyniosłam na strych. Teraz będą zbierały kurz leżąc tam do końca moich dni, ale nie będą zabierały moich myśli. / aniusssia
|
|
 |
|
Ty i ja, tak bardzo się od siebie różnimy
|
|
 |
|
Siedzimy w szklanym pudełku, jesteśmy ograniczeni, w zasadzie sami się ograniczamy. Widzimy pędzących przed siebie ludzi, spieszą się, a przecież pośpiech jest złym doradcą. A My nie robimy nic, tkwimy w tym, co beznadziejne, absurdalne i bezsensowne. Tak Nam lepiej. Jesteśmy odgrodzeni szybą od świata, ta brudna szyba to Nasze obawy. Nie chcemy się ich pozbyć, sami jesteśmy brudni. / aniusssia
|
|
 |
|
i tylko obiecaj mi, że za jakieś pięć lat, gdy będziemy siedzieć w jakimś brudnym, tanim motelu z tandetnymi, czerwonymi zasłonkami w oknach, gdy będziemy kłócić się o ostatnią, zwykłą kanapkę z serem, podczas gdy w tle poleci unchained melody, a w małym telewizorku z jednym kanałem poleci któryś raz z rzędu ' uwierz w ducha' , po prostu obiecaj, że wyszeptasz mi wtedy do ucha, krótkie, magiczne : zostań moją żoną. ' obiecujesz? / tymbarkoholiczka
|
|
|
|