 |
|
Pierwszym etapem miłości jest przyjaźń. Ostatnim też. Nam brakuje środka.
|
|
 |
|
i w końcu musisz odejść z miejsca, gdzie czułeś się najlepiej, musisz zostawić coś czego już nigdy niczym nie zastąpisz..
|
|
 |
|
Najbardziej boli kiedy zawodzi człowiek, na którym najbardziej polegaliśmy....
|
|
 |
|
za bardzo wierzę stary w siebie, jak egoista,
bo wierzyłem raz w kogoś i ta wiara już prysła
|
|
 |
|
Patrząc na kogoś, możesz dostrzec najwyżej połowę z tego kim jest. Pragnąc poznać resztę, niszczysz wszystko. Tego się nauczyłem.
|
|
 |
|
Jestem sama i nie ma znaczenia jaką mam pracę, jakich mam przyjaciół, bo Jego już nie ma. I mnie już nie ma.
|
|
 |
|
Najtrudniej kocha się tych, którzy najbardziej tego potrzebują.
|
|
 |
|
W każdym działaniu przychodzi moment, po którym nie ma już odwrotu. Po przekroczeniu krawędzi przepaści, po naciśnięciu spustu pistoletu czy opuszczeniu młota, niczego nie da się już zatrzymać.
|
|
 |
|
Kiedy miła dziewczyna jest nadgorliwa i staje dla faceta na głowie (albo na rzęsach, albo wychodzi ze skóry) robi to dlatego, że wyobraża sobie, jak to on i ona będą się wzajemnie dopełniali. Tymczasem żeby iskra nie zgasła, lepiej czasem trzymać mężczyznę na lekki dystans, bo to ładuje jego baterie.
|
|
 |
|
Człowiek wrażliwy najpierw czuje, później rozumie.
|
|
 |
|
Marzenia trzeba spełniać, choćby nie wiem co, warto próbować, bo w przeciwnym razie nigdy się nie dowiemy, co by było gdyby... Zrozumiałam też kolejną rzecz: trzeba podchodzić z dystansem do planów na przyszłość. Nie można zaplanować życia od A do Z. Bo jutro może zdarzyć się coś takiego, co wywróci nasz poukładany świat do góry nogami i wszystko ulegnie zmianie. A miłość... Miłość to nie tylko te motyle w brzuchu, które przyjemnie łaskoczą, nie tylko te burze z piorunami, nieziemski seks. Miłość to także zwykłe, szare dni. To drugi człowiek z którym jesteśmy na dobre i na złe. Miłość ma czasem zapuchnięte oczy od nadmiaru łez, cóż, taka już ona jest.
|
|
 |
|
Wiesz bo to jest tak, że przytakuję z uśmiechem kiedy mówi, że mnie kocha ale gdzieś głęboko czuję, że wcale tak nie jest. Od jakiegoś czasu coraz bardziej zaczynam wgłębiać się w jego słowa odnajdując drugie, gorsze znaczenia. Nie potrafię rozmawiać z nim tak beztrosko jak kiedyś. Wybaczyłam ale wciąż nie mogę pogodzić się z faktem, że mnie zdradził. Nie umiem tego zrozumieć dlaczego mimo przysięganego tak wielkiego uczucia z jego strony on to zrobił, kurwa nie umiem.
|
|
|
|