 |
|
a kiedy przyszłam na świat, Bóg musiał widocznie mieć bardzo kiepski dzień.
|
|
 |
|
Nie stój nad mym grobem i nie szlochaj, nie mamnie tam – nie śpię, jestem tysiącem podmuchów wiatru, jestem diamentowym skrzeniem się śniegu, jestem światłem słońca na dojrzałym zbożu, jestem delikatnym jesiennym deszczem, nie stój nad mym grobem i nie płacz.
|
|
 |
|
najbardziej kochamy tych ludzi, te sprawy i te rzeczy, od których bieg życia każe nam odchodzić - nieraz na zawsze.
|
|
 |
|
przestań cały czas myśleć, że kogoś krępujesz, że komuś przeszkadzasz! Jeśli ludziom się to nie spodoba, upomną się o swoje! A jeśli nie będą mieli odwagi, to już ich sprawa.
|
|
 |
|
Nauczyłeś mnie na nowo jak płakać... ale nie pokazałeś mi, jak sobie z tym radzić..'
|
|
 |
|
Aż tak jej na mnie zależało ? - Aż tak
|
|
 |
|
Nauczyłam się zyć bez tego, chociaż było cięko. Dałam radę, jestem z siebie dumna, cholernie dumna!
|
|
 |
|
I wtedy pomyslałam, że to mógłbyś być ty, że moje marzenia się spełnią i wreszcie będę szczęśliwa. Ty miałeś inne plany i wszystko zniszczyłeś, zniszczyłeś mnie.
|
|
 |
|
mamo, dlaczego to spotyka właśnie mnie? Przecież pije mleko i jestem grzeczna.
|
|
 |
|
i ch.uj pomyślałam, bo myślę raczej zwięźle
|
|
|
|