 |
|
Daje sobie spokoj, mija tydzien, miesiac, powoli wszystko wraca do rzeczywistosci, a potem on sie odzywa i od nowa jebie mi caly swiat..::)
|
|
 |
|
Jeśli ktoś kogo kochasz odchodzi i to niespodziewanie, nie odczuwasz straty natychmiast. Tracisz tego kogoś kawałek po kawałku przez długi czas - w miarę jak przestaje do niego przychodzić poczta, jak wietrzeje zapach jego perfum na poduszce oraz ubrań w szufladzie i szafie. Stopniowo gromadzisz fragmenty, które odeszły właśnie wtedy nadchodzi ten dzień - ten dzień, gdy brakuje ci szczególnie jednej konkretnej cząstki i przytłacza cię uczucie, że ta osoba odeszła na zawsze, a potem nadchodzi inny dzień i odczuwasz szczególny brak czegoś innego.
|
|
 |
|
welcome to my silly life.
|
|
 |
|
Najlepszym prezentem byłaby świadomość, że myślisz o mnie czasem.
|
|
 |
|
Chwilami myślę, że (o) mnie nie pamiętasz.
|
|
 |
|
Czułam się przeraźliwie krucha, jakby można było mnie zniszczyć jednym słowem.
|
|
 |
|
a ja nie przeżywam za każdym razem kiedy czarny kot przebiega mi drogę, nie boję się przechodzić pod słupem, sól wysypuje mi się nienaturalnie często, a w mojej torbie regularnie pękają małe lusterka. // f.
|
|
 |
|
angina mnie nie oszczędza. zupełnie tak samo jak ty. // f.
|
|
 |
|
usiadła na dywanie. z kieliszkiem czerwonego wina. zdjęła dwunastocentymetrowe szpilki. rozpuściła włosy. była sobą. // f.
|
|
 |
|
nie będzie dziś walczyka.
|
|
|
|