 |
|
Kręcić przed tobą dupą i widzieć jak się ślinisz, patrząc na ciebie oblewając się martini, siedzieć bezczynnie byś wiedział, że jestem i by cię żarło, że u mnie jest już lepiej.
|
|
 |
|
zagapisz sie i znikasz jak w bermudzkim trojkącie!
|
|
 |
|
Boże strzeż go od przyjaciół bo z wrogami sobie poradzi
|
|
 |
|
Chuj kurwie w podniebienie!
|
|
 |
|
kobieta albo kocha albo nienawidzi, nie ma nic trzeciego , spojrz gleboko to sie widzi.
|
|
 |
|
, patrz tyle lat , nic się nie zmienia , browary w dłoniach , jointy w zębach , miłość w burdelach .
|
|
 |
|
Choćby zaszła jakaś straszna awaria
Pamiętaj : Fruzie wolą optymistów
A nawet jeśli nie to dobrze wierzyć w ten optymistyczny wariant
|
|
 |
|
Z frustratem choćby o największej pensji
Żadna fruzia nie pójdzie na dancing
Nie mówiąc już o pójściu gdzie indziej
Nie każdy ma to co natura dała Lindzie
Ale ona ma ochotę a ty nie masz humoru
|
|
 |
|
codziennie patrzę na ludzi
Wszyscy mają hobby , trochę sobie pomarudzić
Niech mi z oczu zejdą
Dziś chcę poczuć optymistyczny flavour
|
|
 |
|
Kolejny ruch, na który czekałem od dawna,
spośród wszystkich snów odebrałaś mi background.
|
|
 |
|
Wita mnie tysiąc pytań bez odpowiedzi.
|
|
 |
|
Po chuj mi facet. Mam cycki.
|
|
|
|