 |
|
''w końcu każdy kończy sam,tracąc ją,jedyną,która kiedykolwiek znała kim jestem,kim nie,i kim chcę być?nie ma żadnego sposobu,by się dowiedzieć,jak długo ona będzie przy mym boku..''
|
|
 |
|
''gdzieś ty był,gdy wszystko się rozpadało?
przez wszystkie te dni,które spędziłem przy telefonie,
który nigdy nie zadzwonił.
wszystko czego potrzebowałem to czyjegoś telefonu.
le on nigdy nie nadszedł.''
|
|
 |
|
moje serce przestaje bić,moje płuca przestają oddychać.
|
|
 |
|
''teraz będziesz musiał patrzeć,jak cierpię,udającego że wszystko jest w porządku,gdy wcale tak nie jest.''
|
|
 |
|
chcę krzyczeć dopóki słowa nie wyschną.
|
|
 |
|
będę dla Ciebie zawsze,by móc wyznawać Ci moją miłość.
|
|
 |
|
nie czekaj na szczęście.poświęć się,a odnajdziesz siebie.
|
|
 |
|
tak bardzo pusto tu bez Ciebie.
|
|
 |
|
Czy to źle, że wyczekuję Twojego przyjścia w miejscu, w którym w danej chwili powinieneś się znajdować? Albo, że gdy już się pojawiasz, we mnie nastaje uczucie ogromnej ulgi, a kiedy Cię nie ma, wewnętrznie upadam? Czy to źle, że na siłę szukam powodów by z Tobą porozmawiać? Czy to źle, że chciałabym napisać, lecz tak strasznie się boję? Czy to źle, że liczę na cud, którym będzie pierwszy krok z Twojej strony? Czy to źle, że chciałabym byś był? Czy to źle, że chyba za bardzo Cię lubię? Czy to źle, kiedy wiem, że jesteś niedaleko i nie starasz się zrobić nic bym mogła Cię dostrzec, coś we mnie pęka na pół? Czy to źle, że chciałabym mieć Cię więcej, choć nigdy nie byłeś mój? Pytam, bo nie wiem czy jesteś moją obsesją, czy to po prostu miłość. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Przykro mi. Szłam samotnie tak długo, że Twoje towarzystwo jest teraz niepotrzebne. Odzwyczaiłam się od Twojego dotyku tak bardzo, że każde muśnięcie powoduję odciski na moim ciele. Nie było Cię, kiedy upadałam, więc pozwól, że sama też się podniosę./esperer
|
|
 |
|
Mówiłam głośno, że to był tylko zły sen, że to już za mną, że to nieprawdziwe. Umarłeś. Tam, w mojej głowie, w sercu, umarłeś. Oni mi to powiedzieli. Czułam taki smutek jak chyba nigdy. Kilka głębokich oddechów i uświadomiłam sobie, że Ty przecież żyjesz. Żyjesz, ale nie dla mnie, więc to tak jakbyś umarł. Pochowałam Cię w myślach. Koszmarne, wiem./esperer
|
|
|
|