 |
|
Nawet nie próbuję tego zrozumieć. Chyba nie chcę, a może nie potrafię. Boję się. Tak myślę, że tak mogę to nazwać. Nie wiem jak daleka czeka mnie jeszcze droga, nie wiem ile jeszcze razy się potknę, ile jeszcze razy będę traciła grunt pod nogami. To mało istotne, bo ty będziesz obok.
|
|
 |
|
kolejny wieczór - muzyka, moja poduszka i łzy.
|
|
 |
|
Ref.
Kooochaj mnie, bo ja już nie mogę bez Ciebie.
Cierpię, jak Ciebie nie ma obok mnie.
1.Po prostu powiedz, że już nie kochasz mnie, po prostu powiedz, że już nie kochasz.
Niby mówiłeś, że „Tylko ja”, „Tylko, ja”, ale trudno mi w to uwierzyć.
Tak wiele miałam jeszcze więcej straciłam, już tego nie mam i umieram.
Skrzywdziłeś mnie, ale serce dla Ciebie bije, bo myślę tylko o Tobie.
Ref.
Kooochaj mnie, bo ja już nie mogę bez Ciebie.
Cierpię, jak Ciebie nie ma obok mnie.
2. Powiedz, dlaczego ja tyle cierpię i to tylko przez Ciebie?
Mi łzy lecą, bo odszedłeś ode mnie i zostawiłeś mnie samą.
Straciłam Cię już na zawsze i nigdy nie powrócisz do mnie.
Tyle ciepła dałeś mi, nagle to uczucie w Tobie gaśnie.
Ref.
Kooochaj mnie, bo ja już nie mogę bez Ciebie.
Cierpię, jak Ciebie nie ma obok mnie.
Cierpię, jak Ciebie nie ma obok mniee..
|
|
 |
|
wstawiają mnie w lekkie przerażenie wiadomości typu: "zadzwoń do mnie jak najszybciej, to sprawa życia lub śmierci", ale jeśli za każdym razem po wykonanym telefonie mam dostać informację a propos wyjazdu nazajutrz na mecz, jestem za.
|
|
 |
|
• Nie ma chętnych na kupienie mi plusika, przypadkiem? C:
|
|
 |
|
uśmiecham się, a każdy wokół patrzy na mnie podejrzliwie pytając o to, czy On wrócił. wszyscy obiegają wokół tego zastanowienia, jakby Jego osoba była nieodzowną częścią mnie, jakby moje szczęście było jakkolwiek uzależnione od Jego położenia. odpowiedź brzmi: nie. wciąż Go nie ma. w dalszym ciągu nie mam pojęcia, gdzie się znajduje, z kim jest. wprawdzie nie nauczyłam się jeszcze żyć bez Niego, lecz funkcjonuję. czasem się uśmiecham - przypominając sobie akurat którąś z chwil spędzonych z Nim.
|
|
 |
|
gdyby moje serce było szkołą, dostawałby nagrody za wzorową frekwencję.
|
|
 |
|
" nie lubie dzielić się osobami które kocham. "
|
|
 |
|
wzięłam tylko butelkę wódki schłodzonej w lodówce zostawiając go samego przy stole. patrzył w jeden punkt, z pustymi oczyma, wypalając nie wiem którą już fajkę. straciłam rachubę, podobnie jak w przypadku kolejek, które zaliczyłam po zamknięciu się w sypialni. siedziałam na tym samym łóżku na którym jeszcze ubiegłego wieczoru planowaliśmy jak to będzie wyglądało za kilka, kilkanaście lat, ze śmiechem wspominaliśmy o budowaniu domu i dwójce dzieci. tam, gdzie mówiliśmy o najważniejszych rzeczach i gdzie przeżywaliśmy najważniejsze chwile, tam, gdzie niespełna tydzień temu gościł inną, całą noc strzegąc ją przed nocnymi koszmarami. upijałam serce, które nawet w obliczu takich faktów, wciąż go chciało.
|
|
 |
|
nie podołał. zabrał się za coś nie na swoje siły. podobno liczą się chęci, lecz teraz jedynie cierpię, nie mogąc dostrzec pozytywów. chciał, cholernie pragnął naprawić moje serce, lecz kiedy zaczęło rozpadać się jeszcze bardziej - uciekł. śrubokręt uciska mi kręgosłup, a pojedyncze śrubki drapią od środka, nadal tęsknię.
|
|
|
|