 |
|
Ja nie skarżę się, nie zazdroszczę —
Jesteś chlebem mojego głodu.
|
|
 |
|
zostały z ciebie
tylko ptaki
na zmyślonych gałęziach
odpoczywające
przed niedalekim odlotem
|
|
 |
|
już mnie minąłeś
nic nie wiem o tobie
|
|
 |
|
Ja śniłam znów, że róży woń
Przynęty ma niezłomne,
Że o twą pierś mą oprę skroń
I tęsknic mych zapomnę;
|
|
 |
|
Nie było cię w godzinę róż,
Ja kocham, tęsknię zawsze.
|
|
 |
|
w okno pukałam kamieniem
bo nie poznawałeś mnie po dotyku dłoni
|
|
 |
|
witamy w piekle, tu fałsz jest jak zaraza / Słoń.
|
|
 |
|
, Dzisiaj nie przyjdę.
Dziś muszę umierać."
|
|
 |
|
w borównicku niedoźrałym
we mchach rośnych
byłeś mój
|
|
 |
|
Mało kocha ten, kto potrafi wyrazić słowami, jak bardzo kocha.
|
|
 |
|
Piękne jest to, co podoba się całkiem bezinteresownie.
|
|
|
|