 |
|
‘’ Oczywiście, że obchodzi mnie twoje serce. Więcej niż ci się wydaje. Od dawna nie czułem tego, co czuję przy tobie. To trochę tak, jakbym zapomniał, że druga osoba może znaczyć dla mnie aż tak wiele. Nie umiałbym tak po prostu pozwolić ci odejść i zapomnieć o tobie. Nie chcę tego. ‘’
|
|
 |
|
‘’ Zanim Cię spotkałem, moje życie nie miało sensu ani celu. Wiem też, że każdy krok, zbliżał mnie do ciebie. Byliśmy sobie przeznaczeni. Teraz, w samotności, uświadamiam sobie, że przeznaczenie potrafi nie tylko uszczęśliwiać, ale także i ranić i nie mogę zrozumieć, dlaczego ze wszystkich kobiet na świecie, które mogłem pokochać, pokochałem tę, którą mi zabrano. ‘’
|
|
 |
|
'' to jest ostatni raz,
kiedy biorę winę na siebie, żeby być z tobą. ''
|
|
 |
|
dziwne, bardzo dziwne. bolało, choć nie powinno już boleć. nie powinno boleć, bo przecież nie miało już sił, żeby bolało.
|
|
 |
|
Przyjdzie taki czas,kiedy popijając poranną kawę,będę wiedzieć,że w sąsiednim pokoju,moje szczęście cicho śpi.
|
|
 |
|
Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce! Kocury kochane z Jastrzębia ♥ Jak ogarnę wszystkie inne sprawy (szkolne itd) to fotorelacja ze spotkania z AZS Politechniką na blogu oraz słit przed- i po- meczowe fotki z Russellem, Matteo, Miśkiem Ł i Robem.
|
|
 |
|
Natłok myśli. Przepraszam za dzisiejsze, nieskładne wpisy, słowa z których dodaję tu niewielką część, bo usuwam większość, bo nie mają sensu, bo nie potrafię tu niczego złożyć. Nie rozumiem tego świata, poważnie - a niedługo rzekomą zasadę szacunku do osób starszych dorzucę do stereotypów, mając ją w głębokim poważaniu.
|
|
 |
|
Jego pocałunki dodają pewności, że warto, na pohybel wszystkim - każdej z tych hien.
|
|
 |
|
Zarzucasz mi bezmyślność, a ja proszę tylko - przemyśl czy na pewno kieruję się teraz wyłącznie instynktem, jak jakieś zwierzę, czy nie myślę, czy nie czuję inaczej przez to myślenie, czy nie hamuję się. Pomyśl. Zastanów się czy, gdybym naprawdę to powyżerało mi wszystkie komórki w mózgu, na pewno przemilczałabym to z racji dobrego wychowania, bo należy oddawać szacunek starszym i czy nie zrobiłabym Ci tu piekła.
|
|
 |
|
Ledwo co opanowuję śmiech. Patrzę na te przerażone spojrzenia, słucham boskich życiowych rad, tego jak to mi zaszkodzi, do czego doprowadzi. Próbuję ogarnąć jak cholerni pedagodzy z podobno zajebistym doświadczeniem i podejściem oceniają człowieka przez pryzmat przeszłości, nie dostrzegając tych lat przez które mogło zmienić się wszystko. Idą jakimiś chorymi ścieżkami, prowadzeni za rękę przez stereotypy. Kiwam głową, wlepiając na zawołanie na twarz najsłodszy uśmiech - lekarz kazał przytakiwać.
|
|
 |
|
Wargi przy jego uchu, ciepło oddechu na szyi. I opowiadam Mu o całym swoim życiu.
|
|
 |
|
gdy było ciężko, obiecałam sobie, że nigdy nie okażę słabości i zawsze dam sobie radę sama. tak mocno zaciskałam zęby i unikałam bliskości innych ludzi, że gdyby teraz ktoś mnie dotknął, rozsypałabym się na kawałki.
|
|
|
|