 |
|
Przyszedł , weszedł do klasy , rozglądał się szukając przy tym mojej twarzy ' czegoś pan sobie życzy' odezwała się nauczycielka od Biologii ' tak, życzę aby ta miła pani w szarym kapturzę wyszła na chwilę na zwenątrz ' odpowiedział 'panienko znasz tego pana?' zwróciła się do mnie nauczycielka ' nie i nie chce poznać' odpowiedziałam ' słyszał pan, ona pana nie zna' zwróciła się teraz do niego ' wystarczy, że ja ją znam ' odpowiedział ' swoje sprawy proszę załatwiać po lekcjach , paniengo wyjdź łaskawie' rzekła, wyszłam ' czego?' powiedziałam oschle ' wróć do mnie; powiedział wprost ' nie' odpowiedziałam ' przepraszam, nie myślałem racjonalnie' odpowiedział ' a ja potrzebuję kogoś kto mimo plotek chroni mnie' odpowiedziałam i odwracając się chciałam iśc do klasy, złapał mnie za łokcia ' Kocham Cię' powiedział i odwracając mnie wbił się w moje usta ' nie znikaj więcej' odpowiedziałam i weszłam do klasy, gdzie każdy wzrok wbijał się na mnie ' no co, wybaczyłam' rzekłam/ tymbarkoholiczkaa
|
|
 |
|
Zniknął mi z oczu, rozleciał się jak mgła , zabolało, zabolała myśl, że on już nie wróci a ja znowu będę tak cholernie cierpieć...
|
|
 |
|
Chciałam bym chociaż raz krzyknąć ' Kocham Cię' , lecz boję się , boję się, że źle to zaakceptujesz, boje się że jak będę już Twoja nigdy już nie będę mogła zapomnieć a to jest najgorsze...
|
|
 |
|
Mijam go często na ulicy, nie odzywamy się do siebie od tamtego czasu. Boli Go i dobrze o tym wiem, boli Go ta myśl, że jeśli spojrzy w moje oczy pojawi się ta chwila , chwila która zrujnowała mi i jemu życie. Może i lepiej dla mnie bo nie wiem o czym bym miała mówić a jego głos przypominał by mi Jego, jego brata który umarł. Przypominał by mi moją najbliższą osobę, może i lepiej , że Go często mijam , a może będzie lepiej jak zniknę z jego życia. Boli go myśl że mogę nie wytrzymać presji , w końcu oni byli tacy podobni...
|
|
 |
|
'dlaczego Ty nie masz chłopaka?' zapytała mnie już etna osoba ' po co mi?' odpowiedziałam pytaniem ' no każdy potrzebuje miłości, tego przytulania i wgl' odpowiedziała koleżanka ' moja miłość już umarła' rzekłam ' miłość nie może umrzeć' zaprzeczyła ' niestety też tego nie chciałam , lecz los taki jest i zabiera nam najbliższe osoby, moja miłość leży w grobie i tak już pozostanie' powiedziałam i odpalając kolejnego już papierosa zatonęłam w przeszłości ....
|
|
 |
|
Nie ważne co mówią ja jestem jaka jestem i nikt mnie nie zmieni ! / tymbarkoholiczkaa
|
|
 |
|
kolejny papieros nieudolnie gaśnie w popielniczce. robi to w ten sam sposób, w jaki ja staram się zapomnieć o Tobie. wlewam coś mocniejszego do gardła, wierząc, że to jedyny sposób, by nie wspominać. w lewej ręce trzymam Nasze zdjęcie, uśmiecham się i życząc Ci jak najlepiej, wypijam kieliszek do dna. tęsknota wciąż zżera mnie od środka, a w głowie przewija się milion myśli. nie wiem już, jak żyć. szukam najłatwiejszej drogi by przetrwać, a przecież już dawno poległam na stracie. mogłabym przestać istnieć, ale nie wiem, czy jesteś wart mojej śmierci. znów piję za Twoje zdrowie i zaczynam rozmawiać sama ze sobą. chcę żebyś przyszedł. przytulił. obiecał, że będziesz. chcę Cię znów. nie, nie jestem pijana. ja tylko tęsknię i kocham. [ yezoo ]
|
|
 |
|
to mi nie minie tak szybko tak łatwo, bo jesteś moją ofiarą, nadzieją, zagadką.
|
|
 |
|
i chociaż płynąłbym najgorszym ściekiem, Ty mnie nie osądzaj Bóg zrobi to lepiej.
|
|
 |
|
żyj za mnie, czuj, oddychaj moimi płucami, niech moje oczy prowadzą Cię przez świat, ucz się za mnie, mów i tęsknij, przeżywaj każdy dzień od początku do końca, pisz za mnie, cierp i płacz będąc mną, umieraj za mnie i wtedy mów że wiesz co czuję, wiesz jak to jest, mów że doskonale mnie znasz. | paulysza
|
|
 |
|
zawsze pokazuje tą twardszą stronę, ludzie znają ją z wrednego charakteru i wszelkiego stawiania na swoim. nigdy nie odpuszcza, zawsze mści się za swoje rany i cierpienia, nie dopuszcza do siebie słowa 'przegrana' i jest pewną siebie dziewczyną która nie boi się farbowania włosów na czerwony kolor czy noszenia 16cm szpilek. a gdzie ta druga strona? jest w niej, głęboko zakopana, skryta za milionem warstw muru - tylko i wyłącznie po to by chronić swoje serce i uczucia. w rzeczywistości to krucha, zbyt czuła dziewczyna, która za dużo bierze do siebie i za mało z tego wypuszcza z powrotem. | paulysza
|
|
 |
|
Pamiętasz dzień w którym się poznaliśmy? Pamiętasz pierwszy pocałunek czy pierwsze upojnie spędzone noce ? Pierwszego blanta, wypalonego na pół? Pamiętasz, jak każdy z przechodniów dziwnie na nas spoglądając, mówił, że dzisiejsza młodzież już na siebie tak nie patrzy? Pamiętasz, jak bolała każda drobniejsza kłótnia? Jak przysięgaliśmy, że będziemy przy sobie nawet w najbardziej chujowych momentach? Nie, nie łudzę się. Mam tylko nadzieję, że zapomnę tak szybko, jak Ty zapomniałaś o mnie.
|
|
|
|